Próby i Trudne Miejsca

12 Sier


Jako ludzie zostaliśmy stworzeni przez Boga do życia w komfortowym środowisku ogrodu Eden. Żadnych problemów, pełne zaopatrzenie i co najważniejsze – obecność Boga w zasięgu ręki. I chociaż po upadku człowieka zmieniły się okoliczności, w których żyjemy, to wewnątrz nas cały czas jest to pragnienie życia w komforcie. I chęć zaspokojenia tego pragnienia bywa tym haczykiem, dzięki któremu możemy poznać Boga i pełnię, która jest w Nim.

Niestety, żyjąc na ziemi, odeszliśmy od Bożych dróg i Jego standardów. Kiedy pokutujemy i przychodzimy do Niego, decydując się prowadzić życie, które będzie się podobać Bogu – wtedy zaczyna się w nas proces przemiany. Bóg stwarza wokół nas takie okoliczności, dzięki którym będziemy mogli powrócić do Jego standardów myślenia i postępowania. I stać się podobnymi do naszego Pana Jezusa Chrystusa. I ten proces jest zazwyczaj bolesny. Bóg, który zaraz po naszym nawróceniu był takim czułym i kochającym Ojcem, zaczyna wymagać od nas więcej i stawia nowe wymagania. A najgorsze jest to, że trafiamy w coraz to nowe i za każdym razem trudniejsze okoliczności, i znikąd pomocy. Wygląda na to, że Bóg nas w to wprowadził, a potem sobie poszedł i zapomniał o nas.

Ten proces jest różnie określany. Bardzo mi się podoba porównanie do mielenia w maszynce do mięsa. Słyszałam jak kiedyś ktoś miał taką wizję, właśnie maszynki do mięsa, przez którą muszą przejść chrześcijanie, żeby się dopasować do Bożych standardów. Maszynka do mielenia łamie nasze ludzkie myślenie, światowe przekonania, różne nieboże naleciałości naszego charakteru. I na początku tego procesu mielenia odczuwamy ogromny ból. To boli nas nasza dusza, bo to ona musi zostać poddana duchowi. Bóg musi zmielić nasze ego, życie według duszy, żeby potem, już po zmieleniu użyć tej plastycznej masy, z której już można coś nowego ukształtować. Ta zmielona masa już nie stawia oporu, jest poddana Temu, który najlepiej wie co z niej zrobić.

Inne ciekawe porównanie, jakie kiedyś usłyszałam od Johna Paula Jacksona było podobne, a dotyczyło miażdżenia winogron w procesie produkcji wina. Bóg musi nas zmiażdżyć, żeby potem mógł wlać otrzymany płyn do naczyń w odpowiednim kształcie.
Proces miażdżenia jest nieunikniony, bo nasza dusza musi zostać poddana duchowi.

Próby są konieczne w naszym życiu, bo Bóg chce mieć wypróbowanych pracowników, jak to wyraził Paweł pisząc do Tymoteusza:

Staraj się usilnie o to, abyś mógł stanąć przed Bogiem jako wypróbowany i nienaganny pracownik, który wykłada należycie słowo prawdy. 2 Tym.2:15

Mój ulubiony werset o próbach pochodzi z Listu Jakuba 1:2

Poczytujcie to sobie za najwyższą radość, bracia moi, gdy rozmaite próby przechodzicie.

Dalej Jakub wyjaśnia jaki owoc przynosi próba:

Wiedząc, że doświadczenie wiary waszej sprawia wytrwałość, wytrwałość zaś niech prowadzi do dzieła doskonałego, abyście byli doskonali i nienaganni, nie mający żadnych braków. Jakuba 1:3-4

I kolejny wspaniały werset-obietnica z tego listu:

Błogosławiony mąż, który wytrwa w próbie, bo gdy wytrzyma próbę, weźmie wieniec żywota, obiecany przez Boga tym, którzy go miłują. Jakuba 1:12

Wspaniałym przykładem człowieka, który wytrwał w próbie jest starotestamentowy Job, który po przejściu przez próbę został obficie pobłogosławiony przez Boga. Lecz Job powiedział:

Wiem, że Ty możesz wszystko i że żaden twój zamysł nie jest dla ciebie niewykonalny. Któż jest w stanie zaciemnić twój zamysł nierozsądną mową? Aleć to ja mówiłem nierozumnie o rzeczach cudownych dla mnie, których nie rozumiem. Słuchaj, proszę. I ja chcę mówić; będę cię pytał, a Ty racz mię pouczyć! Tylko ze słyszenia wiedziałem o tobie, lecz teraz moje oko ujrzało cię. Przeto odwołuję moje słowa i kajam się w prochu i popiele. Joba 42:2-6

Job, człowiek sprawiedliwy, po przejściu przez próbę stwierdza, że wcześniej tylko słyszał o Bogu. Zaliczenie próby sprawia, że poznajemy Boga, zaczynamy Go widzieć.

Próby mogą mieć różny charakter. Są takie, których nie da się uniknąć i  trzeba przez nie przejść. Tak właśnie było w przypadku Joba. Ale są też takie, w które wchodzimy dobrowolnie, wiedząc, że Bóg chce, żebyśmy je zaliczyli. Myślę, że takie próby mają większą wartość w oczach Boga. Przykładem takiej próby dla mnie jest ofiara Jezusa i Jego śmierć na krzyżu. On nie musiał tego robić, to nie On zgrzeszył, w każdej chwili mógł się wycofać, ale wytrwał do końca z własnego wyboru, z miłości do nas i do Ojca.

Bóg wielokrotnie stawiał mnie w sytuacji, kiedy dawał mi wybór wejścia w próbę. Pamiętam jak kiedyś miałam zadawać bardzo ważny egzamin, do którego dużo się uczyłam. Ale czułam, że może nie pójść po mojej myśli. Na dzień czy dwa przed egzaminem Bóg przemówił do mnie słowami z Psalmu 35:11

Powstają złośliwi świadkowie, Pytają mnie o to, czego nie wiem.

Te kilka dni przed egzaminem były dla mnie bardzo trudnym czasem. Czułam, że to nie będzie przyjemne, a Bóg wskazywał mi, że przygotowuje mnie na próbę Estery, która miała stawić się przed królem i mogła zginąć, i Daniela w lwiej jamie.

I kiedy egzamin się rozpoczął, okazało się, że komisja egzaminacyjna jest bardzo źle nastawiona do zdających. Zdecydowana większość nie zaliczała. Wobec takiego obrotu sprawy część oczekujących uległa panice i wycofała się. Ja wiedziałam już, że nie zdam tego egzaminu, wszak Bóg powiedział mi o tym wcześniej. Mogłam zrezygnować, wystarczyło stamtąd odejść, to było bardzo proste. Ale wewnątrz wiedziałam, że to Bóg przygotował dla mnie tę próbę i mam okazję, żeby ją zaliczyć. I rzeczywiście, jeden z egzaminatorów zapytał mnie o rzecz znaną tylko wąskiemu gronu ekspertów, i oblałam ten egzamin. Jednak w wymiarze duchowym odniosłam zwycięstwo. Pokonałam lęk przed człowiekiem, przed upokorzeniem i wyszydzeniem. I to mi dawało ogromną satysfakcję. Ale do tego musiałam dojrzeć. Zaliczyłam próbę. Myślę, że gdybym wtedy uciekła spod drzwi, to musiałabym ją jeszcze zaliczać, do skutku. A egzamin spokojnie zdałam w kolejnej sesji, kiedy była już zupełnie inna komisja, z bardzo przyjaznym nastawieniem.
Dlatego w miarę jak idziemy za Panem i zaliczamy nasze próby, nabieramy w nich upodobania, tak jak to napisał Paweł w Drugim Liście do Koryntian 12:10:

Dlatego mam upodobanie w słabościach, w zniewagach, w potrzebach, w prześladowaniach, w uciskach dla Chrystusa; albowiem kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny.

Kiedyś Bóg powiedział mi, że muszę przejść przez wszystkie próby, które są opisane w Biblii. Co za wyzwanie! Z Nim mogę wszystko! Kocham wyzwania i przechodzenie przez próby z Panem. Czuję ekscytację, kiedy staję przed wyzwaniem i oczekuję na strategię od Boga. On nigdy nie zawodzi, jest wierny i pewny. A po przejściu próby przychodzi zwycięstwo, i wtedy wiemy, że było warto wejść w to trudne miejsce i przejść przez próbę.
Myślę, że najtrudniejsze w próbie jest wytrwanie, ten czas pomiędzy wejściem w trudne miejsce, a odniesieniem zwycięstwa. Tu jest miejsce, gdzie wzrastamy w wierze. Czasem jest tak, że wchodzimy w próbę z radością, a w miarę narastających trudności zaczynamy wątpić, czy rzeczywiście Pan chce, żebyśmy to przechodzili. Jeśli trwamy w bliskiej, intymnej relacji z Nim, to On przychodzi, wzmacnia nas i zachęca. Mimo to możemy mieć wybór – zostać w tym trudnym miejscu czy się wycofać. Wytrwałość ma wielką nagrodę u Pana.

Każda próba ma sens i znaczenie. Są próby, które możesz przejść sam, na przykład próba ziarna, które obumiera, przykryte ziemią. Jest ciemno, zimno, jesteś sam, i tylko wierzysz, że próba się skończy i odniesiesz zwycięstwo. Do przejścia przez inne próby będziesz potrzebował ludzi z twojego otoczenia, no bo jak bez ludzi zaliczysz zdradę przyjaciela (Judasz), albo próbę: I wszyscy Go opuścili i uciekli. Ludzie są narzędziami w ręku Boga i dlatego powinniśmy być Jemu wdzięczni za każdego człowieka, niezależnie od tego ile przez niego cierpimy.

A kiedy już zaliczymy wszystkie próby i odbędziemy staż na tej ziemi, czeka na nas prawdziwe życie wieczne i nagroda od Pana. Możemy wejść w to miejsce komfortu i odpoczynku, za którym tak tęskniliśmy i do którego zostaliśmy stworzeni.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: