Rick Joyner – Potężne Tsunami

9 Paźdź

W 1987 roku miałem dwu i pół dniowe doświadczenie prorocze, w którym miałem pokazaną panoramę nadchodzących wydarzeń, co opisałem w książce zatytułowanej The Harvest (Żniwo). Większość tych wydarzeń, które widziałem już ma teraz miejsce, z wyjątkiem tego najważniejszego wydarzenia, jakim jest żniwo czasów ostatecznych, które dopiero nadchodzi.

Jezus powiedział: „Żniwo, to koniec świata” (zobacz Mateusza 13:39). To będzie największy w historii zbiór nowych wierzących, większy niż suma wszystkich wcześniejszych. W mojej wizji przyszło ono w dwóch wielkich falach. Ta pierwsza fala była największa z dotychczasowych, ale to było zaledwie zgromadzenie tych, którzy zostali powołani na pracowników w tej drugiej fali, która nadchodziła, a była o wiele większa od pierwszej.

Ta pierwsza fala rozpoczęła się krótko potem, jak otrzymałem tę wizję i trwała przez prawie dwadzieścia lat. W tym czasie więcej ludzi przyszło do Chrystusa niż w całej dotychczasowej historii. Niektórzy szacują, że w szczytowym okresie przychodziło do Chrystusa przeciętnie prawie cztery tysiące osób dziennie. Były takie kraje, w których przyrost duchowy przewyższał przyrost naturalny. W Afryce, Ameryce Południowej i Środkowej oraz w Azji przyszły do Chrystusa setki milionów ludzi.

Chociaż ta fala ledwie wydawała się dotykać Ameryki Północnej i Europy, to dostarczyły one wielu kaznodziejów i robotników innym wielkim ożywieniom na całym świecie, a ich czas dopiero nadchodzi. Potem zobaczyłem okres względnego spokoju zanim Bóg rozpocznie swoje największe poruszenie. Zbliżamy się do końca tego czasu i właśnie ma uderzyć taka fala ożywienia, jakiego ziemia nigdy nie wcześniej nie widziała.

Ogromne Żniwo

Gdy tsunami wędruje przez oceany, jest ono ledwie zauważalną fałdką w wodzie, gdy jednak dojdzie do lądu, zaczyna szybko wzrastać, czasami do wysokości kilkuset stóp. W ciągu kilku minut spokojne morze staje się wielką falą, która może zmieść wszystko, co się znajdzie na jej drodze. Chociaż może się nam wydawać, że jesteśmy teraz w okresie duchowego spokoju, to jednak to duchowe tsunami nadchodzi, i musimy się na nie przygotowywać.

Największym problemem, z którym praktycznie każdy kościół będzie musiał sobie poradzić, będzie gwałtowny rozwój. W tej wizji zobaczyłem, jak do kościołów mniejszych niż stuosobowe dochodziło tygodniowo tysiąc nowych członków. Oczywiście, takie rzeczy miały miejsce w Dniu Pięćdziesiątnicy, i potem były następne dni, w których tysiące przychodziły do Chrystusa w ciągu jednego dnia. Nawet dla tuzina apostołów osobiście wyszkolonych przez Pana, było to sytuacją stresującą. Nowe okoliczności sprawiły, że narodziły się nowe służby, takie jak diakon. Infrastruktura życia kościelnego, która to spowodowała jest wciąż tym modelem, który działa, i musimy wrócić do jego skutecznej prostoty, by poradzić sobie z tym, co nadchodzi.

Widziałem kościoły, które wzrosły tak bardzo, że zaczęły wynajmować stadiony piłkarskie, na których odbywały się ich nabożeństwa. Czasami setki tysięcy zbierały się w parkach czy na wielkich przestrzeniach, tylko po to, żeby usłyszeć nauczanie Biblijne, modlić się i uwielbiać. Do Chrystusa przychodziły nie tylko całe miasta, ale i całe narody, tak, że całe państwo stawało się wielkim kościołem.

Kilka lat temu postanowiłem oglądać wiadomości przez kilka godzin dziennie, aby sprawdzić jaki procent z nich można uznać za dobrą nowinę. W tym czasie nie widziałem ani jednej dobrej wiadomości. Wszystkie dotyczyły problemów, kryzysów, katastrof i cierpienia. To było jeszcze podczas ekonomicznej prosperity. Teraz jest gorzej. Ale zmiana nadchodzi. Kiedy uderzy ta następna fala, wiadomości na całym świecie będą zdominowane przez dobre nowiny.

Będziemy oglądać takie wydarzenia jak setki tysięcy ludzi gromadzące się spontanicznie na modlitwę i uwielbienie, stając się głównym newsem dnia. Zespoły dziennikarzy będą chodzić za zespołami apostołów i ewangelistów, tak jak teraz biegają za politykami czy liderami w biznesie. Teraz dzieje się o wiele więcej niż większość z nas sobie to uświadamia, ale kiedy Pan „nagle wkroczy do swojej świątyni,” to będzie ten news, i cały świat będzie tego świadomy.

Świeckie media będą podawały takie wiadomości, dzięki którym przyjdzie do Chrystusa więcej ludzi niż poprzez całą dotychczasową działalność chrześcijańskich stacji. Tu nie chodzi o negowanie tego, czego dokonały media chrześcijańskie, ale położenie nacisku na to, że mamy przebudzenie. Będzie to taki czas, kiedy newsy o tym, jak wielkie rzeczy czyni Bóg na całym świecie, przesłonią wszystkie inne wiadomości.

Wydarzenia z przebudzeń w Walii i Azusa Street nie schodziły z pierwszych stron gazet przez prawie dwa lata. To był zaledwie przedsmak, ziarno zasiane ku temu, co nadchodzi. To nadchodzące Boże poruszenie będzie w pewnym sensie sumą wielu wielkich poruszeń z przeszłości, ale będzie jedna zasadnicza różnica—to nie będzie tylko Boże poruszenie, ale Bóg w działaniu.

Tu nie chodzi tylko o semantykę, ponieważ każde prawdziwe Boże poruszenie było co najmniej zainicjowane przez Boga, ale On błogosławi wiele inicjatyw, w których Go nie ma. W tym, co nadchodzi Jego obecność będzie tak wielka, że ludzie nie będą gonić za osobistymi prawdami, albo za tym, co robi Bóg, ale będą poszukiwać samego Pana. On będzie tematem każdej rozmowy, nie tylko co robi. To jest poruszenie, które wywyższy Jezusa. Gdy On zostanie wywyższony, wszyscy zostaną pociągnięci do Niego, nie tylko do doktryn, projektów, albo misji, ale do Niego.

Oczywiście doktryny mają swoje miejsce, i powinny być przekazywane zarówno nowym wierzącym jak i wszystkim innym, aby budować silny fundament oparty na Jego prawdzie. Potrzebne są projekty i misje, które są Jego wolą, ale „główną rzeczą jest utrzymanie głównej rzeczy jako głównej rzeczy” a tą Główną Rzeczą jest Jezus. On był prawdziwą Ewangelią apostołów: „Oni głosili Jezusa i zmartwychwstanie.” Jezus ponownie będzie Poselstwem, i to On będzie przyciągał uwagę.

Nadchodzi powrót do Ewangelii apostolskiej. Droga jest Osobą. Prawda jest Osobą, i jeśli nie wiemy, że ta Osoba jest naszym Życiem, to tak naprawdę nie znamy ani Drogi, ani Prawdy. On przychodzi, żeby zająć należne Mu miejsce w Kościele. Kiedy to się stanie, Kościół doświadczy głębokiej przemiany. Kiedy Jezus stanie się naszym pragnieniem, tak jak to powinno być, wtedy Kościół stanie się tym społeczeństwem, do którego wielu będzie chciało dołączyć. Nie ma ciekawszych przygód niż prawdziwe chrześcijaństwo, i nie ma większej nudy niż religia. Religia chce zastąpić prawdziwe chrześcijańskie życie, ale wielka przygoda wyprze instytucjonalną religię.

Złap Falę

Dochodzimy do najbardziej ekscytującego czasu w historii ludzkości, ale jest też ostrzeżenie. Jeśli nie będziemy przygotowani na to, co nadchodzi, polegniemy. To nadchodzące ogólnoświatowe przebudzenie będzie także jednym z największych wyzwań. Boże poruszenia w historii są często odnoszone do fal, ponieważ fala jest tu właściwą metaforą. Dla surfera niewiele jest rzeczy tak ekscytujących jak złapanie „wielkiej fali.” Jednakże jeśli sufrujesz sobie zwyczajnie i nagle zaskoczy cię duża fala, to prawdopodobnie najesz się sporo piasku i napijesz słonej wody. Przebudzenie może to samo zrobić z kościołami i służbami, które nie są na to przygotowane.

Przejażdżka na fali nie jest możliwa dopóki nie przyjmiesz odpowiedniej pozycji, żeby ją złapać. Żeby złapać falę musisz mieć rozeznanie gdzie ona się załamie. Potem się musisz ustawić we właściwym miejscu. Potem, kiedy już przyjdzie, musisz się zacząć poruszać we właściwym kierunku. Chociaż może się wydawać, że teraz wszystko jest ciche, to powinniśmy się przygotować na to, co nadchodzi zajmując właściwą pozycję, by wyruszyć we właściwym kierunku, gdy to już nadejdzie.

Najważniejszą rzeczą jaką możemy zrobić, żeby zająć tę właściwą pozycję, jest powrót do naszej pierwszej miłości—Jezusa. Mamy pragnąć przede wszystkim Jego, nie tylko dobrych nauczań czy lepszego sposobu życia, chociaż to też mamy osiągnąć. Na ziemi nie ma nic bardziej zaraźliwego niż osoba, która zbliża się do Pana. To ci, „którzy byli z Jezusem” zaczną się wyróżniać jak nigdy dotąd. Duchowy autorytet posiadamy tylko w takim stopniu, w jakim trwamy w Królu, a przywódcami tego, co nadchodzi będą ci, którzy są najbliżej Pana.

To, co nadchodzi będzie o wiele za duże do ogarnięcia przez jakiekolwiek ludzkie przywództwo czy strategię kontroli. Może to zrobić jedynie Dowódca zastępów, i On to zrobi. To nie chodzi tyle o słuchanie słów Pana, co Samego Słowa. Najważniejszą strategią na to, co nadchodzi będzie poznanie Jego głosu i posłuszeństwo dla Niego. On będzie dawał swojemu ludowi osobiste wskazówki. To dlatego Dzieje Apostolskie 2:17-18 mówią, że: „w dniach ostatecznych”, kiedy On wyleje swojego Ducha, wynikiem tego będą sny, wizje i proroctwa wylewane na starych i młodych, mężczyzn i kobiety, co oczywiście dotyczy każdego. To dlatego będziemy potrzebować tego rodzaju kierownictwa, a On nam je zapewni, bo ono zawsze jest dla tych, którzy Go szukają.

Nadchodzące Boże poruszenie będzie największym wyzwaniem, z jakim się spotkamy, ale to będzie także najwspanialszy czas w naszym życiu. To są te czasy, które pragnęli ujrzeć prorocy. Pan zachował najlepsze wino na koniec i wielu z tych, którzy to czytają doświadczy największego Bożego poruszenia wszechczasów.

Dobrze jest docenić zaszczyt, że żyjemy w tych czasach, ale też dobrze jest potraktować to jako ogromną odpowiedzialność, bo tak jest naprawdę. Komu wiele dano, od tego będzie się wiele wymagać, a to będzie czas, kiedy trzeba będzie wykonać dużo pracy. Mimo to, kiedy jesteśmy w jednym jarzmie z Panem, to w naszych trudach znajdziemy odpoczynek i odświeżenie, jak mamy powiedziane w Mateusza 11:28-30:

„Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.

Nie nakłada się jarzma, żeby pójść spać, ale pracować. Jednakże nie ma większego odpocznienia i odświeżenia dla naszych dusz niż wspólne jarzmo i praca z Panem. Nie ma takiego zajęcia ani zawodu, jaki moglibyśmy wykonywać, a który mógłby dawać taką satysfakcję jak robienie w życiu tego, do czego On nas stworzył przed założeniem świata. To będzie życie na poziomie bardziej pasjonującym i dającym satysfakcję niż sobie wyobrażasz. Mimo wszystko, znajomość Pana i trwanie w odpocznieniu Pana będą w tym czasie kluczowe dla wszystkich. Ponieważ będzie bardzo dużo pracy z ludźmi, którzy będą się nawracać, więc nie powinniśmy polegać na naszych ludzkich wysiłkach. Te wysiłki są tylko utrudnieniem w prawdziwej pracy w Królestwie.

On Jest Nadprzyrodzony

Zostaliśmy stworzeni do społeczności z Bogiem, który jest Duchem. I dlatego w każdej ludzkiej istocie jest to głębokie pragnienie tego, co duchowe, nadprzyrodzone. Niektórzy to ukrywają, ale nie możemy odczuwać spełnienia czy pokoju bez tej duchowej społeczności z Bogiem. Jak powiedział Jezus w Jana 4:23-24:

„Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali. Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie.”

Apostoł Paweł powiedział, że jeżeli żyjemy w ciele, jesteśmy dalecy od Pana (zobacz II Koryntian 5:6-9). Powinniśmy żyć bardziej w świecie duchowym niż naturalnym, ponieważ „nowe stworzenie” jest narodzone z Ducha. To również stanie się rzeczywistością w tym, co nadchodzi. Wtedy nadzwyczajne cuda staną się powszechne, a będą jeszcze „większe dzieła,” takie jak przemawianie do góry, która się przesunie na dowód, że Słowo Boga jest prawdą.

Prawdziwe życie chrześcijańskie jest nadprzyrodzone i w tym, co nadchodzi stanie się rzeczywistością. Jednakże to, że będziemy oglądać tyle cudów będzie także znaczyć, że będziemy ich potrzebować. Każdy będzie żyć albo w ciągłym podziwie dla cudów i wspaniałych rzeczy, które czyni Pan, albo w ciągłym przerażeniu tym, co się dzieje na świecie. Apostoł Paweł powiedział w Dziejach 14:22, „musimy przejść przez wiele ucisków, aby wejść do Królestwa Bożego.” Ta prawda dotyczy jednostek, ale też całego świata. W każdej próbie są drzwi do Królestwa, a ostatecznie w wyniku tej ostatecznej próby, która dotknie całej ziemi, cała ziemia wejdzie do Królestwa.

Dobrą nowiną jest to, że ucisk nie będzie trwały, a Królestwo będzie. Bo ci, którzy są blisko Pana, ledwie odczują, że przechodzą przez ucisk. W pewnym proroczym doświadczeniu zostałem kiedyś pochwycony i znalazłem się przed ekranem radaru na okręcie wojennym, a Pan stał obok mnie. Na ekranie pojawiła się niebezpieczeństwo, które pędziło prosto na nas, więc wezwałem statek, żeby zmienił kurs o 90 stopni. Okręt zmienił kurs, ale to niebezpieczeństwo nadal zbliżało się do nas. Ponownie wezwałem statek do zmiany kursu z tym samym rezultatem. Wtedy przygotowałem się na uderzenie, ale ten obiekt oddalił się i nic się nie stało. Następnie zapytałem Pana co się stało. Powiedział, że ten pulsujący punkt na ekranie to był czas wielkiego ucisku. Powiedział, że on nadchodził i nie było możliwości tego uniknąć, ale jeśli jesteśmy blisko Niego, to możemy tego nawet nie odczuć.

Dla tych, którzy chodzą w swoim powołaniu, nawet wielki ucisk będzie pomniejszym wydarzeniem. Więcej uwagi zdobędzie to, co robi Chrystus niż to, co robi antychryst. Jak czytamy w Izajasza 60. w tym czasie kiedy ciemność pokryje ziemię i ludzie będą pogrążeni w mroku, na Bożych ludziach zajaśnieje chwała Pańska. Potem w wersecie trzecim widzimy, że narody przyjdą do tej chwały. Światło zwycięża! Nie musimy znać podstępów diabła, bo prawdziwe bezpieczeństwo pochodzi z poznania tego, co czyni Chrystus i zjednoczenia z  Jego planami.

Jak czytamy w Daniela 2, w tym czasie kiedy upadną wszystkie ludzkie królestwa i staną się jak proch, Królestwo Boże będzie wzrastać i wypełni całą ziemię. Ci, którzy będą posłuszni Jego przykazaniu szukania najpierw Jego Królestwa (zobacz Mateusza 6:33) doświadczą niekończącego się wzrostu. Ci, którzy najpierw szukają rzeczy tego świata, doświadczą narastających kłopotów. Ta różnica z każdym rokiem będzie coraz bardziej widoczna. To jest czas, żeby ustanowić Królestwo na pierwszym miejscu, ponad wszystkim innym w naszym życiu.

Jedną z najważniejszych rzeczy, jakie możemy zrobić, żeby zająć odpowiednią pozycję do złapania fali, która nadchodzi, jest poznanie darów i służb Ducha, do których zostaliśmy powołani i rozpoczęcie chodzenia w nich. Efezjan 4 mówi nam, że nowotestamentowe służby są po to, żeby wyposażać innych do wykonywania ich służb, a nie dla samych siebie. Ci, którzy nie wykonują tego zadania, szybko znikną z przywództwa w kościele, a ci, którzy szkolą i wyposażają innych – w przyszłości staną się przywódcami w Ciele Chrystusa. Oni są tymi, którzy nie zakopali talentów, które im powierzono, ale je zainwestowali i pomnożyli. Nie możemy dokonać tego, co powinniśmy bez wszystkich pozostałych części Ciała Chrystusa wykonujących swoje zadania.

Posumowanie

Przez pięć ostatnich lat miałem pokazanych wiele trudności i przeszkód, które miały nadejść, i jak dotąd, okazały się prawdziwe. Niewielu chciało tego słuchać czy uwierzyć w to, co mówiliśmy, i muszę przyznać, że to nie było zabawne, kiedy ma się do przekazania tak wiele trudnych słów. Ale wszystkie te próby są drzwiami do Królestwa, przez które musimy przejść. Ci, którzy posłuchali ostrzeżenia i przygotowali się właściwie, dobrze uczynili. Będzie im się powodziło w każdej sytuacji. Jednym z najważniejszych przygotowań, jakie możemy podjąć na te czasy jest prostota życia.

Gromadzenie czy strata zasobów naturalnych nie będą tak ważne w tych czasach jak przebywanie we właściwym miejscu i wyposażenie do wykonania naszego zadania. Strata wszystkiego, co posiadamy nie jest tak ważna jak rozminięcie się z największymi duchowymi szansami, które są przed nami. Najcenniejszą rzeczą, jaką możemy osiągnąć w tym życiu jest usłyszenie w Dniu Sądu tych wspaniałych słów: „Dobrze, sługo dobry i wierny!” (zobacz Mateusza 25:23). Nie ma człowieka, który nie chciałby usłyszeć tych słów w takim dniu. I teraz musimy tym żyć. Ci, którzy to zrobią, będą najszczęśliwszymi z ludzi, a ich radość będzie wieczna.

Rick Joyner
MorningStar Ministries
Email: info@morningstarministries.org

ElijahList Publications
http://www.elijahlist.com
email: info@elijahlist.net

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: