Świadectwo Wskrzeszenia: 27 Godzin po Porodzie Martwo Narodzone Dziecko Zostało Wskrzeszone po Modlitwie Nastolatków

3 List

 

Aimee Herd : 3 lipca 2008 : Służba Davida i Kathie Walters
http://www.goodnews.netministries.org/goodnews.html

„Inni mieszkańcy wsi przyszli do tego domu zobaczyć ten zdumiewający cud. Pytali nas do którego z Indiańskich bogów się modliliśmy, że wydarzył się taki cud. Powiedzieliśmy im, że modliliśmy się do największego Boga i zaczęliśmy im wyjaśniać o Jezusie.”

NOTA WYDAWCY: Kathie Walters Ministries przysłała zdumiewające świadectwo dotyczące nastoletnich wojowników modlitewnych w podróży misyjnej  do Gwatemali. Bóg czyni wielkie rzeczy wśród tych, którzy chcą być użyci przez Niego. Przypomniała mi się modlitwa Habakuka: „PANIE, słyszałem od Ciebie, widziałem, PANIE, Twoje dzieło. Odnów je za dni naszych, daj nam je poznać w naszych czasach”. Chciejmy WSZYSCY, aby Bóg nas użył  do wprowadzenia tchnienia życia do świata wypełnionego śmiercią.  Aimee Herd, BCN.


Drodzy przyjaciele,

To jest świadectwo młodej damy z naszego kościoła (14), która była częścią zespołu użytego przez Boga do wskrzeszenia martwo urodzonego dziecka w Gwatemali. Znamy ją osobiście. Jej charakter i prawość są bez zarzutu. Przeczytasz wiarygodną opowieść o współczesnym wskrzeszeniu Łazarza. To jest najwierniejsze świadectwo wskrzeszenia, jakie udało nam się uzyskać!

WIELKIE błogosławieństwa,
Dave i  Anita


Świadectwo Abby:

„Mam na imię Abby. Mam 14 lat. Mieszkam w Północnej Karolinie (USA). Latem 2008 roku byłam na misji w Gwatemali. Przez część naszej podróży byliśmy podzieleni na małe grupy (5 do 7 osób) i odwiedzaliśmy różne wioski w rejonie San Pedro La Laguna. Podróżowaliśmy od wioski do wioski opowiadając Indianom o Jezusie. Tego szczególnego dnia odwiedziliśmy dom młodej kobiety. Mieszkała w małej wiosce, w której było około 14 czy 15 domów. Próbowaliśmy przyprowadzić tę młodą kobietę do Chrystusa, ale nie szło nam dobrze. Po chwili zdecydowaliśmy, że wychodzimy. Przed opuszczeniem domu zapytaliśmy kobietę, czy moglibyśmy się z nią pomodlić o jakąś jej sprawę. Powiedziała nam, że dzień wcześniej urodziła martwe dziecko i o to możemy się pomodlić.

W kulturze gwatemalskiej urodzenie zdeformowanego lub martwego dziecka przynosi matce wstyd i potępienie. Modliliśmy się prostą modlitwą, żeby wszystko poszło dobrze z pogrzebem dziecka, i żeby matce oszczędzono wstydu i potępienia towarzyszącego urodzeniu martwego dziecka. Kiedy modliliśmy się tą prostą modlitwą, moja przyjaciółka i członkini naszego zespołu, Julia (lat 17) powiedziała mi, że powinniśmy modlić się nad ciałem dziecka. Pomyślałam, że jest szalona i że to nie jest dobry pomysł. Julia nalegała. Znowu powiedziała, że naprawdę powinniśmy pomodlić się nad ciałem dziecka. Powiedziała mi, żebym zapytała matkę czy ma jeszcze ciało dziecka. Kiedy o to zapytałam, matka powiedziała nam, że ciało dziecka zostało owinięte w szatę pogrzebową i jest w tylnym pokoju. Zapytałam ją czy moglibyśmy się modlić nad ciałem. Matka zawahała się, ale powiedziała: tak. Weszliśmy do tylnego pokoju i zobaczyliśmy ciało dziecka owinięte i leżące na łóżku. Julia wystawiła swoją głowę z tylnego pokoju i zapytała czy mogłaby odwinąć główkę dziecka. Matka zgodziła się pod warunkiem, że po skończonej modlitwie zawiniemy ją właściwie. Julia wzięła ciało dziecka i odwinęła główkę. Główka dziecka była mała i blada. Dziewczynka urodziła się martwa i od 27 godzin znajdowała się poza łonem matki. Jej skóra przybrała odcień fioletowy. Cały nasz zespół, pięć osób, zaczęliśmy wołać i modlić się nad tym dzieckiem.

Modliliśmy się przez trzydzieści do czterdziestu minut. Na końcu Julia wołała do Boga mówiąc Mu, że wierzy z całego serca, że to dziecko może być wskrzeszone z martwych. Po modlitwie Julii uciszyliśmy się. Cichutko wstawialiśmy się i modlili. Po kilku minutach dziecko zaczęło się ruszać. Potem zakasłało i zaczęło płakać. Matka wpadła do pokoju. Wołała: Co się dzieje? Nikt nie odpowiedział. Po prostu gapiliśmy się na dziecko, które powróciło do życia. Matka znowu zapytała nas, co się dzieje? Zaczęła płakać, kiedy zobaczyła, że jej dziecko żyje. Wybiegła z domu i biegając od domu do domu opowiedziała ludziom, że Bóg jest prawdziwy, ponieważ jej dziecko ożyło. W ciągu około trzydziestu minut odcień skóry dziecka i zachowanie było całkowicie normalne.

Inni mieszkańcy wsi przyszli do tego domu zobaczyć ten zdumiewający cud. Pytali nas do którego z Indiańskich bogów modliliśmy się, że wydarzył się taki cud. Powiedzieliśmy im, że modliliśmy się do największego Boga i zaczęliśmy im wyjaśniać o Jezusie. Wkrótce zdaliśmy sobie sprawę, że nie mamy tyle czasu, żeby modlić się o zbawienie z każdą osobą indywidualnie. Zebraliśmy więc tych ludzi, i korzystając z naszego systemu nagłaśniającego przedstawiliśmy drogę zbawienia. Każdy z tej wsi, 80 do 90 ludzi, modlił się o przyjęcie Jezusa. Każdy z nich został ochrzczony w Duchu Świętym i zaczął mówić językami. Wielu upadło na podłogę, gdy zstąpiła na nich moc Ducha Świętego.

Po pięciu dniach wróciliśmy do tej wsi, aby zobaczyć matkę i dziecko. Mieszkańcy przygotowali wystawny obiad na cześć naszego zespołu. Cieszyliśmy się i mieliśmy wspaniałą społeczność. Dziecko, któremu nadano imię Julia, było zupełnie zdrowe i przybierało na wadze. Jeszcze po pięciu dniach matka drżała pod wpływem mocy Boga, który wskrzesił jej dziecko. Dwa dni po naszej wizycie matka przyniosła dziecko do kościoła. Ciągle się trzęsła pod mocą Boga, który uczynił tak zdumiewający cud w jej życiu.”

-Abby

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: