Bóg Uwolnił Mnie od Narkotyków – Świadectwo Przemka

18 Lu

Zachęcam do przeczytania bardzo ciekawego świadectwa jednego z czytelników bloga – Przemka, którego Bóg w cudowny sposób uzdrowił i uwolnił od narkotyków.


Bóg Uwolnił Mnie od Narkotyków – Świadectwo Przemka

 

Brałem narkotyki od 16 roku życia. Były to marihuana, amfetamina, tabletki extazy i inne. Nie było tygodnia, w którym bym przynajmniej raz  nie wziął czegoś z tych wymienionych substancji psychoaktywnych. Z początku narkotyki dawały mi przyjemność i nie potrzebowałem dużych ilości, żeby się odurzyć, jednak z czasem potrzebowałem coraz więcej i więcej. To powodowało, że dawki które brałem były bardzo duże, często zdarzało mi się mieszać ze sobą te środki; bywało że piłem do tego alkohol.

 

Jakie to uczucie kiedy jest się pod wpływem narkotyków?

Człowiek jest przepełniony pychą, myśli że nikt mu nie dorównuje, nie ma zahamowań.

 

Jakie to uczucie kiedy narkotyki przestają działać?

Żałuje się wypowiedzianych słów, czynów, których się dokonało, nawet swoich myśli, wszystko nabiera szarych barw. Po takich samo-oskarżeniach powinno się raczej odwrócić od tego z niesmakiem, a jest zupełnie na odwrót – wciąż ciągnie do tego, aby dalej brać.

I tak to było w moim przypadku. Aż w końcu pojawił się strach, że umrę, myślałem o tym cały czas, mimo to nadal brałem. W głębi serca nie chciałem tego robić, ale byłem słaby i nie potrafiłem odmówić dilerowi, który mnie częstował.

 

Pewnego razu podczas powrotu z imprezy, na której spaliłem bardzo dużą ilość marihuany, poczułem jak próbują zaatakować mnie demony. Był to bardzo silny atak, nie mogłem zebrać myśli nie mogłem nic powiedzieć. Gdy dojechałem do domu nie mogłem przejść przez próg. W końcu zebrałem siły i udało mi się wejść. Po tym jak już znalazłem się w środku, poczułem, że jedynym sposobem, w jaki mogę się uwolnić od tych złych duchów jest modlitwa, lecz nie mogłem się modlić, bo nie mogłem zebrać myśli i zacząłem szukać książeczki od pierwszej komunii. Dostaje ją każde dziecko, które przystępuje do komunii w kościele rzymsko-katolickim. W końcu ją znalazłem. Padłem na kolana i modliłem się do Anioła Stróża i ta modlitwa mnie wtedy uwolniła. To było moje pierwsze bliskie spotkanie z Bogiem, którego doświadczyłem.

Jednak nie odwróciłem się od złych przyzwyczajeń i wciąż brałem narkotyki.

 

Gdy miałem 18 lat, było to we wrześniu, zażyłem narkotyk niewiadomego pochodzenia. Po pewnym czasie odczułem, że odchodzę z tego świata. Gdy znalazłem się w domu próbowałem jakoś zaradzić temu, żeby nie umrzeć, jednak wszystko to, co robiłem nie przynosiło rezultatu, aż w końcu zdałem się na wolę Opatrzności Bożej. Wiedziałem, że żaden człowiek nie może mnie uratować, więc położyłem się na łóżku i czekałem na to co się stanie. To ciekawe, bo nic mnie nie bolało, ale wiedziałem, że nie przeżyję, jednak zachowywałem nadzieję. Chcę, żebyście mnie dobrze zrozumieli, nie we własne siły, lecz w to, że istnieje inna rzeczywistość, i że życie nie kończy się z chwilą fizycznej śmierci. I tak gdy mój oddech ustawał i czułem coraz wolniejsze bicie swego serca, nagle usłyszałem wyraźny głos: ORLE NIE. Był to męski, bardzo spokojny i stanowczy głos. I ten głos przywrócił mi zdrowie. W chwili, kiedy go usłyszałem, poczułem się tak, jakbym powstał z martwych.

 

Od tego wydarzenia moje życie się zmieniło – już nie biorę narkotyków i zawsze stawiam na pierwszym miejscu Boga. Wiem, że znajduję się pod jego skrzydłami. Polecam wam, abyście przeczytali Psalm 91.

Dzięki Ci BOŻE. Amen Amen Amen

 

Przemek

nietaknie@onet.eu

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: