Francis Frangipane – Intensyfikacja Bożej Obecności

1 Lu

Wiemy, że ten niepokutujący świat jest przeznaczony na Wielki Ucisk, ale jeśli chodzi o żywy i modlący się Kościół, to jeśli wytrwamy w podwyższaniu naszych standardów odnośnie upodabniania się do Chrystusa, wtedy ten czas przed pochwyceniem będzie dla prawdziwych chrześcijan sezonem wielkiej chwały.

Jako zachętę w dążeniu do tego zaszczytnego celu pozwolę sobie opowiedzieć moje spotkanie z Panem z 1973 roku. Byłem pastorem małego kościoła na Hawajach i przez okres jednego miesiąca intensywnie się modliłem i pościłem, aby przybliżyć się do Boga. Pod koniec tego czasu zostałem obudzony w nocy i przeżyłem nawiedzenie Pana. Fizycznie Go nie widziałem; widziałem Jego chwałę i byłem ogarnięty przez intensywny ogień Jego obecności. Nagle poczułem się jak martwy, nie byłem w stanie nawet poruszyć palcem. Jednak duchowo byłem zupełnie świadomy, jak nigdy dotąd. Byłem jak jedno z tych „żywych stworzeń” z Księgi Objawienia, które „wokoło i wewnątrz były pełne oczu” (Objawienie 4:8).

Moimi „wewnętrznymi oczami” widziałem prawdę o mojej osobistej sprawiedliwości. Pamiętasz, że byłem w modlitwie i poście; czułem, że jestem w porządku. Aż nagle niezwykle wyraźnie zobaczyłem moje wady jako zdecydowanie grzeszne. Moje nieprawości to nie było coś, co mi się czasami przytrafiało, ale były stałą jakością w moim życiu. Zobaczyłem wiele takich sytuacji, w którym mogłem być bardziej uprzejmy, kochający czy wrażliwy. Zobaczyłem także jak egoistyczne były prawie wszystkie moje działania.

Mimo całej tej ciemności wewnątrz mnie, nie czułem, że Pan mnie gromi czy potępia. Żaden głos z nieba nie przekonywał mnie o moich złych działaniach. Jedynym głosem potępienia był mój własny; w świetle Jego obecności czułem wstręt do siebie samego (Job 42:6).

Bez żadnych czynników łagodzących, samousprawiedliwienia czy zwodzenia siebie, zobaczyłem, że brakuje mi Jego chwały i naprawdę tak było. Wiedziałem dlaczego ludzkość potrzebuje Krwi Chrystusa i żadne nasze osobiste wysiłki czy starania nie mogły uczynić tego, co zrobił dla nas Jezus. W bardzo głęboki sposób zrozumiałem, że tylko Chrystus mógł żyć tak jak Chrystus. Planem Boga nie było poprawienie mnie, ale usunięcie mnie tak, aby sam Pan Jezus mógł żyć swoim życiem we mnie (Galacjan 2:20). W tym Jego zamieszkiwaniu we mnie mogłem złożyć moją nadzieję stania się podobnym do Niego.

Patrząc „oczami wokoło” na zewnątrz zdałem sobie sprawę, że ta elektryzująca atmosfera, którą wyczuwałem w mojej sypialni została przekazana z bardzo odległej rzeczywistości. Mimo tej odległości emanacja obecności Chrystusa była dla mojej świadomości jak płonący ogień. Z nocnego nieba zstępowała procesja niebiańskich istot; wiedziałem, że to był wgląd na to jak Niebo zstępuje na Ziemię.

Na przedzie byli aniołowie wszelkiej klasy i porządku, każda grupa we właściwej sobie wspaniałości. W odległości około jednej trzeciej od końca tej procesji znajdował się Pan, a za Nim były niezliczone rzesze świętych. Mimo to nie mogłem zobaczyć dogłębnie chwały Pana, bo ci, którzy szli za Nim byli częścią Jego istoty.

Pan przychodził nie tylko osądzić Ziemię, ale napełnić ten świat swoją chwałą. Pozwólcie, że powtórzę, mimo tego, że Pana widziałem z daleka, światło Jego obecności było żywym ogniem dla mojej świadomości. Ta energia prawie wywoływała ból.

Potem, bez żadnego ostrzeżenia, ta procesja podeszła bliżej, nie podeszła tak po prostu do mnie, ale weszła w nasz wymiar. To było jak znak postawiony na osi czasu. Natychmiast zostałem całkowicie ogarnięty tą intensywną obecnością Pana. Czułem, że nie mogę znieść Jego narastającej chwały. To było jakby moja egzystencja miała zostać pochłonięta przez potężny wybuch ognia Jego blasku. I w najgłębszej modlitwie, jaką kiedykolwiek wypowiedziałem, błagałem Pana, abym powrócił do mojego ciała. Na szczęście, natychmiast znalazłem się znów w znajomym świecie moich zmysłów i w mojej sypialni.

Co To Znaczy

Noc ustąpiła miejsca świtowi. Wstałem wcześnie, ubrałem się i wyszedłem na zewnątrz. Cały czas zastanawiałem się nad tą wizją. Pan zwrócił moją uwagę na słońce, które wyłaniało się znad wschodniej części horyzontu. Kiedy patrzyłem, zobaczyłem paralelę pomiędzy promieniami słońca i chwałą Pana. W nowy sposób uświadomiłem sobie, że „Niebiosa opowiadają chwałę Boga” (Psalm 19:1).

Zobaczyłem, że chociaż słońce jest oddalone 93 miliony mil od ziemi, to odczuwamy jego ciepło i żyjemy w jego świetle. Chociaż jest niewyobrażalnie daleko, to jego energia jest też tutaj. Ogrzewa nas i daje światło naszemu istnieniu. Tak samo przestrzeń obecności Pana emanuje z Jego uwielbionego ciała w niebie. Fizycznie jest On daleki, a mimo to chwilami faktycznie czujemy tutaj oddziaływanie Jego obecności; w istocie rzeczy jesteśmy ogrzewani przez Jego miłość. Chwała Chrystusa, tak jak promieniowanie słońca, jest „bezpieczna” pod warunkiem, że On pozostaje w oddaleniu od nas w niebie.

Bo wyobraź sobie co by się stało gdyby słońce stale i systematycznie przybliżało się do ziemi. Dramatycznie wzrosłoby promieniowanie, temperatura i natężenie światła. Z każdym krokiem świat ulegałby radykalnej zmianie!

Tak samo świat zmieni się duchowo, gdy na ziemi pojawi się osoba Pana Jezusa i nastanie Jego Tysiącletnie Królestwo. Promieniowanie Jego obecności będzie stopniowo wnikało do duchowych realiów otaczającego nas świata. I nie tylko „moce niebieskie będą poruszone” (Mateusz 24:29; Hebrajczyków 12), ale cały świat dozna dramatycznych zmian.

Gdyby słońce się do nas zbliżyło, myślelibyśmy jedynie o narastającym upale i świetle. Podczas gdy sprawiedliwy doświadcza „chwały, czci i pokoju” płynących z Jego obecności (Rzymian 2:10), ta sama chwała może spowodować straszliwe „utrapienie i ucisk” wobec niepokutującego świata (werset 9). Źli ludzie będą wołać do gór i skał: „Padnijcie na nas i zakryjcie nas.” Przed czym? Przed „obecnością” Pana (Objawienie 6:16).

Ci zatwardziali w grzechu albo znajdą łaskę i będą pokutować, albo ich zatwardziałość się pogłębi jak u faraona. To samo słońce, które utwardza ​​glinę – topi też masło. Tak więc jak Pan się przybliży, modlitwą sprawiedliwych będzie: „Napełnij nas obecnością Baranka!” Obecność Chrystusa będzie wszystkim, co wypełni nasze umysły. Ci, którzy Go miłują doświadczą wzrostu w Jego upodobaniu, będą smakować nektar Nieba. Czy jesteśmy za, czy przeciw Panu, każdy umysł zostanie zatopiony w myślach o Bogu.

Jak jest napisane:

„Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień – mówi Pan Zastępów – tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki. Ale dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach. I będziecie wychodzić z podskakiwaniem, jak cielęta wychodzące z obory. I podepczecie bezbożnych tak, że będą prochem pod waszymi stopami w dniu, który Ja przygotowuję” – mówi Pan Zastępów. Malachiasz 4:1-3

Na ziemi zamanifestują się jednocześnie dwa wydarzenia, ale oba będą pochodzić z jednego wiecznego źródła. Narastająca obecność, która sprowadzi gniew na niegodziwych ludzi – sprawi, że Boża chwała będzie widoczna na sprawiedliwych. Bo dla nas, którzy boimy się Pana wzejdzie „słońce sprawiedliwości” z uzdrowieniem w swoich promieniach.

To poselstwo zostało zaadaptowane z rozdziału książki Pastora Frangipane’a The Days of His Presence.

Francis Frangipane
Ministries of Francis Frangipane
Email: francis1@frangipane.org

Francis Frangipane jest założycielem River of Life Ministries w Cedar Rapids w stanie Iowa, i podróżuje po świecie usługując tysiącom pastorów i wstawienników. Modlitwą serca Francisa jest pragnienie oglądania ustanowienia w każdym mieście podobnych do Chrystusa pastorów i wstawienników zjednoczonych przed Bogiem, objawiających swoim społecznościom miłość Chrystusa. Od 1985 roku napisał czternaście książek i mnóstwo broszurek. Na przestrzeni dziesięcioleci Francis usługiwał wielu innym służbom. Jednakże ostatnio stopniowo z tego rezygnuje. W czerwcu 2009 odszedł na emeryturę z funkcji starszego pastora River of Life Ministries. Frangipane poświęca teraz swoje życie na modlitwę i usługę Bożym Słowem.

ElijahList Publications
http://www.elijahlist.com
email: info@elijahlist.net

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: