Czy Kościół może być bogiem?

21 Sty

 

Dzisiaj rano Pan mnie zaskoczył pewnymi rzeczami, które mi pokazał.

Tuż przed obudzeniem się miałam sen, w którym rozmawiałam z pewną siostrą i głosiłam jej pewne rzeczy, które chyba słyszałam po raz pierwszy. Kiedy już się obudziłam i rozważałam te słowa, Pan mówił do mnie nadal. Postaram się przekazać to, co odebrałam.

Bóg stworzył człowieka po to, żeby miał on relację z Nim i uprawiał ogród. To jest pierwszy i najważniejszy cel w życiu człowieka, przedstawiony nam na początku Biblii, w Księdze Rodzaju. Tak było zanim na Ziemi pojawił się grzech. Kiedy człowiek upadł, wszystko się zmieniło, Bóg już nie mógł być w relacji z człowiekiem będącym w stanie grzechu. Człowiek został wygnany z Ogrodu Eden i od Bożej obecności, ale już wtedy Bóg przekazał dobrą nowinę o Zbawicielu. Oczekiwanie na spełnienie się tej obietnicy zajęło kilka tysięcy lat, ale wreszcie Słowo stało się Ciałem i na Ziemi pojawił się wyczekiwany Mesjasz, Jezus Chrystus, który wypełnił wszystkie proroctwa wygłoszone przez proroków i stał się Barankiem złożonym w ofierze za nasze grzechy. Przez swoją doskonałą ofiarę na krzyżu i swoje zmartwychwstanie Jezus złamał moc grzechu w życiu tych, którzy w Niego uwierzyli i uznali Go jako swojego Pana i Zbawiciela, stając się dziećmi Bożymi i wracając do takiej relacji z Bogiem Ojcem, jaka była opisana na początku Biblii.

Jezus przywrócił ten pierwotny stan. Człowiek znów może cieszyć się niczym nieskrępowaną relacją z Bogiem, a Bóg pragnie przebywać z człowiekiem.

I teraz dochodzimy do Kościoła. Jaka jest jego rola w życiu człowieka wierzącego? Kościół jest instytucją ustanowiona przez Boga, której główny cel jest określony w Liście do Efezjan 4:11-16

I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, (12) aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego, (13) aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej, (14) abyśmy już nie byli dziećmi, miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp, prowadzący na bezdroża błędu, (15) lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa, (16) z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie się zasilające stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości.

Kościół jest miejscem przygotowywania do służby. Kościół jest miejscem wychowywania ludzi, którzy niedawno narodzili się na nowo i w związku z tym potrzebują opieki. Jeśli to jest niemowlak, to kościół jest dla niego czymś w rodzaju żłobka, w którym zaspokaja się jego podstawowe potrzeby, i taka osoba wymaga głównie służby pasterskiej, czyli relacji, opieki i nauczania podstawowych prawd. Dla kilkulatka w Panu, kościół jest jakby przedszkolem, potem szkołą, w której już czegoś można się nauczyć, bo wtedy rośnie głód wiedzy i poszukujemy nauczycieli, którzy przekazują głębsze prawdy biblijne niż tylko podstawy. Nastolatek w Panu szuka jeszcze głębiej i potrzebuje nauczania apostolskiego. Na każdym etapie potrzeba kontaktu ze służbą proroczą, która prowadzi nas do pogłębiania naszej relacji z Bogiem, natomiast ewangelista udziela namaszczenia do dzielenia się Chrystusem ze światem ludzi niezbawionych.

Kościół bywa czasem porównywany do opiekuńczej matki, troszczącej się o swoje dziecko i pragnącej właściwie je wychować, aby już jako dorosły człowiek, nie tylko poradziło sobie w życiu, ale odniosło sukces. Kościół musi mieć wizję dla swoich członków, musi wiedzieć, że ci ludzie są tutaj na pewien czas, tak jak rodzice, którzy wychowują dziecko do pewnego wieku. Kościół zatem, według świętego Pawła ma zadanie, aby:

  1. przygotować świętych do dzieła posługiwania (werset 12)
  2. budować Ciało Chrystusowe (werset 12)
  3. prowadzić do jedności wiary (werset 13)
  4. prowadzić do poznania Syna Bożego (werset 13)
  5. prowadzić do męskiej doskonałości (werset 13)
  6. ma nam pomóc dorosnąć do wymiarów pełni Chrystusowej (werset 13)
  7. żebyśmy jako dojrzali wierzący nie byli już jak dzieci miotani wiatrami różnych nauk i oszustw, abyśmy nie zbłądzili na bezdroża błędu (werset 14)
  8. abyśmy byli szczerzy w miłości (werset 15)
  9. abyśmy wzrastali pod każdym względem w Niego, który jest Głową, w Chrystusa (werset 15)
  10. i dopiero z takiej relacji z Chrystusem wynika werset 16:

z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie się zasilające stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości.

Widzimy więc, że Kościół, który wypełnia swoją rolę, prowadzi wierzących do takiego duchowego wzrostu i bliskiej relacji z Głową – Chrystusem, że całe ciało (czyli cały Kościół na Ziemi) będzie spojone i związane poprzez wzajemnie się zasilające stawy, każdy członek ma w nim swoje miejsce i działa zgodnie z przeznaczeniem, a Ciało wtedy rośnie i buduje siebie w miłości.

Jeśli popatrzeć na dzisiejsze kościoły to niewiele jest takich, które spełniają te funkcje, czyli są naprawdę kościołami. Wielu przywódców utraciło pierwszą miłość, a nadal głoszą kazania, które często gaszą ten Boży ogień w sercach słuchaczy. W dodatku głoszą, że kiedy opuścisz kościół, to Bóg cię ukarze, przytrafi ci się coś złego. Działając w duchu kontroli i manipulacji, przedstawiają wierzącym fałszywy obraz Boga Ojca. Przywódcy, którzy utracili żywą więź z Bogiem, często wypełniają tę pustkę po Nim właśnie kościołem. I kościół staje się dla nich bogiem, i tak nauczają ludzi. Dlatego czasem słyszy się, jak niektórzy wierzący mówią o kimś, kto odszedł z jakiejś społeczności, że „odszedł od Boga”. Ja wtedy mówię: Jeśli kościół jest bogiem, to człowiek ten dobrze zrobił, że porzucił tego bożka.

Bo Kościół jest miejscem wzrostu, tak rozumiem nauczanie Pawła. Kościół jest miejscem, w którym rozwijasz swoją relację z Bogiem i poznajesz Go coraz bliżej. Kościół pełni rolę matki, która sprawia, że dorastasz do wymiarów Chrystusowych i w pewnym momencie przekazuje cię Ojcu.

A wtedy wracamy na początek naszych rozważań, do Ogrodu Eden, w którym masz bliską więź z Bogiem Ojcem przez Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego, który jest w tobie. Radujesz się społecznością z Bogiem, a On cieszy się tobą. Moc grzechu została złamana, jesteś oczyszczony Krwią Baranka, i jak mówi Pismo, nie musisz już grzeszyć.

„Kto z Boga się narodził, grzechu nie popełnia, gdyż posiew Boży jest w nim, i nie może grzeszyć, gdyż z Boga się narodził.” 1 Jana 3:9

Ponieważ jesteś w bliskiej relacji z Bogiem, to masz też bliską więź z innymi wierzącymi, bo jesteś w Ciele Chrystusa, żyjesz prawdami zawartymi w Efezjan 4:16.

I drugie nasze podstawowe zajęcie to pielęgnowanie ogrodu, które rozumiem jako wpływ na otoczenie. Mając bliską relację z Bogiem już jestem w Jego Królestwie i rozszerzam to Królestwo na otoczenie, wpływam na ludzi i środowisko. Teraz inni uczą się od nas.

I to pokrótce wszystko, czym miałam się dzisiaj podzielić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: