Noe Leon – Ostateczna rozgrywka przed Przebudzeniem

6 Lu

Ten artykuł dotyczy ostatecznej duchowej rozgrywki, która już zaczyna się dokonywać w Ciele Chrystusa i objawi się przed przebudzeniem w dniach ostatecznych. Stan duchowy Kościoła nie jest odpowiedni dla Bożego przebudzenia, więc musi być oczyszczony z ludzkich struktur, których tak stanowczo bronią przywódcy, próbujący sprowadzić późny deszcz, śpiewając piosenkę Franka Sinatry, “Zrobię to po swojemu”. Niektórzy uważają, że potężne krucjaty ewangelizacyjne brata Reinhardta Bonke i krucjaty uzdrowieńcze brata Benny Hinna już  przebudzeniem, podczas gdy w rzeczywistości przebudzenie, które Bóg chce sprowadzić będzie znacznie głębsze. Musi dojść do duchowej przemiany, a była ona tysiące lat temu przepowiedziana przez Izajasza.

 

 

 

Egipskie konie i rydwany

Na początku 31 rozdziału prorok Izajasz mówi pod namaszczeniem Ducha:

 

“Biada tym, którzy zstępują do Egiptu po pomoc, polegają na koniach i ufność pokładają w wozach wojennych, że liczne, i w jeźdźcach, że bardzo silni, lecz nie patrzą na Świętego Izraelskiego i nie szukają Pana.” (Izajasz 31:1)

 

Konie mówią w Piśmie o kilku rzeczach. Po pierwsze o naturalnej gracji, ponieważ konie są zwierzętami pięknymi i pełnymi majestatu. Mówią także o wielkiej sile naturalnej i prędkości, ponieważ są w stanie ciągnąć ciężary i mogą też bardzo szybko biegać. Mówią także o bitwie i podboju; słowo “koń” użyte w języku hebrajskim to sus סוּס, które pochodzi od innego hebrajskiego słowa oznaczającego “skakać z radości”; podskakiwanie czy skakanie z radości jest związane z koncepcją zwycięstwa, które mówi o walce z wrogiem i pokonaniu go. Konie mówią także o górowaniu, panowaniu i pozycji, na co wskazują poniższe cytaty:

 

“(6)Że głupców stawia się na wysokich stanowiskach, a zasobni w mądrość siedzą nisko. (7) Widziałem niewolników na koniach, a książąt idących piechotą jak niewolnicy.” (Kaznodzieja 10:6-7)

 

“Będą wchodzić bramami tego miasta królowie i książęta zasiadający na tronie Dawida, jeżdżący na wozach i koniach, oni i ich książęta, mężowie judzcy i mieszkańcy Jeruzalemu, i będzie to miasto na zawsze zamieszkane.” (Jeremiasz 17:25)

 

“Koń” odnosi się więc w Piśmie do mężczyzn i kobiet obdarzonych wielką zewnętrzną łaską/gracją (w ang. łaska i gracja to jedno słowo), siłą i autorytetem, które nakazują naturalny podziw. W dniach Jezusa to faryzeusze i uczeni w Piśmie byli tymi duchowymi “końmi”, na które każdy patrzył w z podziwem; to dlatego Pan powiedział o nich:

 

“(5) A wszystkie uczynki swoje pełnią, bo chcą, aby ich ludzie widzieli. Poszerzają bowiem swoje rzemyki modlitewne i wydłużają frędzle szat swoich. (6) Lubią też pierwsze miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach, (7) i pozdrowienia na rynkach, i tytułowanie ich przez ludzi: Rabbi.” (Mateusz 23:5-7)  

 

Faryzeusze i uczeni w Piśmie nosili długie i eleganckie szaty, które sprawiały, że wyglądali jak ważne osoby religijne. Długo się modlili w publicznych miejscach, co powodowało, że wyglądali na “pobożnych” ludzi, którzy byli bliżej Boga niż “przeciętny lud”. Gdyby sądzić po wyglądzie, to ci ludzie sprawiali wrażenie prawych, godnych naśladowania; jednakże duchowego autorytetu nie można oceniać na podstawie rozmiaru szaty czy elokwentnych modlitw:

 

“Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że podobni jesteście do grobów pobielanych, które na zewnątrz wyglądają pięknie, ale wewnątrz są pełne trupich kości i wszelakiej nieczystości.” (Mateusz 23:27)

 

“Nie sądźcie z pozoru, ale sądźcie sprawiedliwie.” (Jana 7:24)

 

 (6) A gdy przyszli, zobaczył Eliaba i pomyślał: Zapewne ten jest pomazańcem Pana. (7) Ale Pan rzekł do Samuela: Nie patrz na jego wygląd i na jego wysoki wzrost; nie uważam go za godnego, albowiem Bóg nie patrzy na to, na co patrzy człowiek. Człowiek patrzy na to, co jest przed oczyma, ale Pan patrzy na serce.” (1 Samuel 16:6-7)

 

Tak jak prorok Samuel omyłkowo przypuszczał, że namaszczenie było powiązane z cechami zewnętrznymi, tak dzisiejsi wierzący myślą, że namaszczenie pastora można zmierzyć wielkością jego kongregacji, budynku kościelnego czy liczbą stacji telewizyjnych, które nadają jego kazania. Większość dzisiejszych wierzących wydaje się oceniać prawdziwość poselstwa na podstawie cech zewnętrznych kaznodziei, a nie namaszczenia samego poselstwa. Zamiast ocenić meritum przesłania, badają referencje posłańca (t.j.- rozmiar jego “szaty”), i osądzają, że poselstwo jest prawdziwe tylko wtedy, gdy te cechy potwierdzają pewien rodzaj akceptacji i rozgłosu w sferze publicznej:

 

“(25) Wtedy mówili niektórzy z mieszkańców Jerozolimy: Czy to nie jest Ten, którego chcą zabić? (26) A oto jawnie przemawia i nic mu nie mówią. Czyżby rzeczywiście przełożeni doszli do przekonania, że to Chrystus?” (Jana 7:25-26)

 

Pamiętam jak pewien pastor powiedział kiedyś do mnie: “Zwróć uwagę na wielkość nowej świątyni, który oni budują; to dowodzi, że Bóg jest z tym usługującym”, a odnosiło się to do pewnego pastora z Ameryki Łacińskiej, o którym Bóg powiedział do mojego serca straszne rzeczy. Nawet jeśli był bardzo znanym i akceptowanym pastorem w swojej okolicy, to Bóg już go odrzucił, a do końca roku 2007 umrze lub będzie sparaliżowany. Bóg przemówił do mojego serca, że w 2007 roku dojdzie do trzęsienia ziemi, które zniszczy tę wspaniałą nową świątynię, którą oni budują, i nie zostanie ani jedna ściana. Świątynia, którą Herod wybudował w Jeruzalem była jedną z najwspanialszych budowli starożytności, ale wspaniałość tej świątyni nie znaczyła, że Herod był aprobowany przez Boga. Piramidy egipskie były konstrukcjami, które budziły podziw, nawet współcześnie, ale ich wspaniałość nie oznacza, że faraonowie byli aprobowani przez Boga.

 

“(23) A po tej całej twojej złośliwości – biada, biada ci – mówi Wszechmocny Pan. (24) Budowałaś sobie ołtarz wszeteczny i wyznaczałaś miejsce ofiarne na każdym placu. (25) Na każdym rozstaju dróg budowałaś swe miejsce ofiarne i hańbiłaś swoją piękność; rozkładałaś swoje nogi przed każdym przechodniem i pomnażałaś swoje wszeteczeństwo. (26) I uprawiałaś nierząd z Egipcjanami, swoimi sąsiadami o krzepkich ciałach, i mnożyłaś swoje wszeteczeństwo, aby mnie obrażać.” (Ezechiel 16:23-26)

 

Wielu (jeśli nie większość) wierzących w Kościele wie, że są to czasy ostateczne i że ma nadejść wielkie przebudzenie. Kiedy oczekujemy tego przebudzenia, Duch Święty uświadamia Kościołowi jego duchową stagnację. Wierzący powoli zaczynają być głodni czegoś więcej niż tylko powierzchownych niedzielnych kazań głoszonych na podstawie “tradycyjnych” fragmentów Pisma. Wierzący czują się zmęczeni poselstwami nienamaszczonymi objawieniem, poselstwami, które nie wychodzą poza duszewne i moralizatorskie zachęty, żeby być “dobrym małym chrześcijaninem”. Wierzący na całym świecie są głodni Bożego ducha objawienia, który wyzwoli moc zmieniającą życie i zabierze ich na nowy poziom relacji z Nim…

Cały artykuł można przeczytać TUTAJ.

Źródło:  http://shamah-elim.info/showdown.htm

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: