Beztroski jak niedzielny poranek

Noe Leon

 

Jeśli czytałeś nasze ostatnie artykuły, to zauważyłeś, że zajmowaliśmy się tym, co Pan mówi na temat nadchodzącego duchowego Przebudzenia w Księdze Izajasza w rozdziałach 31 i 32. W naszym poprzednim artykule omówiliśmy, co Izajasz 32:9-12 nie oznacza. W tym artykule omówimy, co ten fragment znaczy naprawdę.

 

 

Cytat

W Izajasza 32 Pan stwierdza:

 

Wy, beztroskie kobiety, powstańcie, słuchajcie mojego głosu, wy, córki, pewne siebie, nadstawcie uszu na moje słowo! (10) Nie dłużej niż za rok będziecie drżeć, wy pewne siebie! Gdyż winobranie się skończyło, a owocobrania już nie będzie. (11) Drżyjcie, wy beztroskie, przeraźcie się, wy zadufane! Ściągnijcie szaty i obnażcie się, a przepaszcie biodra. (12) Uderzcie się w piersi, narzekając nad rozkosznymi polami, nad urodzajnymi winnicami.(Izajasz 32:9-12)

 

W naszym poprzednim artykule zobaczyliśmy, że Pan wzbudzi służbę kobiet podczas Przebudzenia dni ostatecznych, które ma nadejść, i że warunkiem wstępnym jest usunięcie „duchowej menstruacji”, która jest aktualnie w Kościele. Ten fragment mówi więc jak Bóg usunie tę „duchową menstruację” konfrontując „duchowe kobiety”, które rządziły Kościołem w oparciu o duszę, a nie Ducha; jak już mówiliśmy wielokrotnie, dusza ma w Piśmie „żeńskie” konotacje, podczas gdy Duch ma „męskie” konotacje.

 

Zwrot „powstańcie” na początku Izajasza 32:9 został przetłumaczony z hebrajskiego słowa kum קֹמְ, które koresponduje ze słowem, którego Pan Jezus użył zwracając się do młodej damy, „Talita Kumi” w Marka 5:41. Jak powiedzieliśmy wcześniej, wskrzeszenie tej dziewczynki w Marka 5 jest proroczym obrazem tego, jak Bóg wzbudzi służbę kobiet w dniach ostatecznych. To znaczy, że tak jak Bóg „wzbudzi” fizyczne kobiety do życia, tak też „wzbudzi” duchowe kobiety, by je skonfrontowały i zniszczyły.

 

Kiedy Izajasz 32:9 konfrontuje kobiety, które zachowują się „beztrosko”, to nie znaczy, że w czasach Izajasza było dużo kobiet, które „broiły”? Mogło tak być, ale zawężanie tego fragmentu do takiej dosłownej interpretacji byłoby obrzydliwością w Bożych oczach. Bóg nie kazał Izajaszowi napisać wersetu 9 w rozdziale 32 tylko po to, żeby poinformować wierzących w 21-ym wieku jak leniwe były izraelskie kobiety ponad 2700 lat temu!!! To zostało umieszczone w Piśmie dla zilustrowania podstawowej zasady duchowej i wyzwolenia do atmosfery proroczego słowa, które przyniesie transformację w tych ostatnich dniach.

 

Większość proroczych słów zapisanych w Piśmie Świętym przez wieki leżała „uśpiona”, czekając na proroczą resztkę dni ostatecznych, która je wysłucha, uwierzy, i wyzwoli przez wiarę do duchowej atmosfery:

 

„Czy nie lęka się lud, gdy w mieście zabrzmi trąba? Czy zdarza się w mieście nieszczęście, którego by Pan nie wywołał? (7) Zaiste, nie czyni Wszechmogący Pan nic, jeżeli nie objawił swojego planu swoim sługom, prorokom. (8) Gdy lew zaryczy, któż by się nie bał? Gdy Wszechmogący Pan każe, któż by nie prorokował?” (Amos 3:6-8)

 

„Wprawdzie słyszałem to, lecz tego nie rozumiałem, i rzekłem: Panie mój! Jakiż jest koniec tych rzeczy? (9) Wtedy rzekł: Idź, Danielu, bo słowa są zamknięte i zapieczętowane aż do czasu ostatecznego.” (Daniel 12:8-9)

 

Aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół różnorodną mądrość Bożą, (11) według odwiecznego postanowienia, które wykonał w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Efezjan 3:10-11)

 

„Daleko jest Dzień Sądu”

Jeżeli Izajasz 32:9 nie mówi o leniwych Izraelitkach sprzed 2700 lat, to o kim mówi? Kluczem do odpowiedzi na to pytanie jest słowo „beztroskie„, które zostało przetłumaczone z hebrajskiego słowa szaanan שַׁאֲנַנּוֹת, i pojawia się 10 razy w Starym Testamencie, raz w tym fragmencie:

 

Biada beztroskim na Syjonie i zadufanym na górze Samarii, wybitnym obywatelom pierwszego z ludów, którzy czują się jak bogowie w domu Izraela! (2) Idźcie do Kalne i zobaczcie, a stamtąd przejdźcie do Chamat-Rabba i zstąpcie do Gat filistyńskiego. Czy jesteście lepsi niż te królestwa? Czy wasz obszar jest większy niż ich obszar? (3) Oddalacie od siebie myśl o dniu nieszczęścia, a przybliżacie zgubę i gwałt. (4) Wylegują się na łożach z kości słoniowej i rozciągają się na swoich dywanach, zjadają jagnięta z trzody i cielęta z obory. (5) Pobrzękują na strunach lutni, jak Dawid wymyślają sobie instrumenty muzyczne, (6) piją wino z czasz ofiarnych i namaszczają się najlepszymi olejkami, lecz nie boleją nad zgubą Józefa. (7) Przeto teraz pójdą na wygnanie na czele wygnańców i ustanie ucztowanie hulaków. (8) Przysiągł Wszechmogący Pan na swoje życie – mówi Pan, Bóg Zastępów: Brzydzę się pychą Jakuba, nienawidzę jego pałaców, wydam na łup miasto i wszystko, co w nim jest.(Amos 6:1-8)

 

Zauważ, że werset 3 mówi o ludziach, którzy „oddalają od siebie myśl o dniu nieszczęścia”. To odnosi się do Kościoła, który odrzuca słowo sądu i sprawiedliwości, a ustanawia „ewangelię życia dniem dzisiejszym”, która skupia się na ziemskich błogosławieństwach i łasce. W większości zgromadzeń unika się słowa „sąd” i jest ono spychane z komentarzem takim jak: „Głosimy tutaj o Bogu miłości, nie o Bogu sądu”. W umysłach większości wierzących „Dzień Sądu” jest dniem odległym, bardzo odległym i dotknie jedynie tych, którzy nie narodzili się na nowo. Ci, którzy już powtórzyli modlitwę grzesznika o przyjęcie zbawienia, zostali ochrzczeni i są aktywni w służbie w lokalnym kościele, wydają się być „magicznie” nietykalni w tym „strasznym” Dniu Sądu, a ponieważ mają bezpieczne bilety do Nieba, nie pozostaje im nic innego jak cieszyć się wygodami i prowadzić życie w odprężeniu, oczekując na ten „chwalebny” dzień, kiedy pójdą do Nieba, gdzie w wieczności będą kontynuować swoje życie w wygodach i przyjemnościach. Jednakże taka postawa ignoruje następujące Słowo w Piśmie:

 

Dusza moja omdlewa ustawicznie z tęsknoty za prawami (w ang. sądami) twoimi. (21) Zgromiłeś pysznych, Przeklętych, którzy zbaczają od przykazań twoich!” (Psalm 119:20-21)

 

„Obrałem drogę prawdy, Prawa twoje stawiam przed sobą.” (Psalm 119:30)

 

„Nie odejmuj też nigdy słowa prawdy od ust moich, Gdy pokładam nadzieję w prawach twoich! (44) Zawsze strzec będą zakonu twego, Po wieki wieczne.” (Psalm 119:43-44)

 

Na ścieżce twoich sądów oczekujemy ciebie, Panie, dusza tęskni za twoim imieniem, chce o tobie pamiętać. (9) Moja dusza tęskni za tobą w nocy i mój duch poszukuje ciebie, bo gdy twoje sądy docierają do ziemi, mieszkańcy jej okręgu uczą się sprawiedliwości.” (Izajasz 26:8-9)

 

Pamiętajcie o cudach, które uczynił, O znakach i wyrokach ust jego. (6) Wy, potomkowie Abrahama, sługi jego, Synowie Jakuba, wybrańcy jego! (7) On jest Panem, Bogiem waszym, Prawa jego na całej ziemi.(Psalm 105:5-7)

 

Czy te fragmenty mówią, że zostaliśmy powołani do unikania sądu i szukania błogosławieństw? Czy nie pokazują raczej głębszego pragnienia Jego sądów nad nami w każdym dniu naszego życia? Każdy dzień powinien być „Dniem Sądu”, ponieważ to Jego sądy kształtują nas na Jego podobieństwo, abyśmy mogli pewnego dnia być Jedno z Nim.

 

„Wszakże jeśli cierpi jako chrześcijanin, niech tego nie uważa za hańbę, niech raczej tym imieniem wielbi Boga. (17) Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu Bożego; a jeśli zaczyna się od nas, to jakiż koniec czeka tych, którzy nie wierzą (w ang. nie są posłuszni) ewangelii Bożej?(1 Piotr 4:16-17)

 

Werset 17 mówi: „Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd”, a nie „przyjdzie pewnego dnia czas”, i to zostało napisane ponad 1900 lat temu!!! Zauważ także, iż ten werset mówi o „posłuszeństwie (w ang.) Ewangelii Bożej”; większość pastorów jednakże, głosi tak pokrętną definicję „Ewangelii”, że tym słowom „posłuszeństwo” i „Ewangelia” wydaje się być nie po drodze. Posłuszeństwo mówi o przestrzeganiu duchowych praw i zasad; mówi o ograniczeniu własnej woli na rzecz woli innej osoby (w tym przypadku Boga); mówi o wystawianiu się na Boże sądy, aby trwać w Jego prawdzie i sprawiedliwości. Kościelna „ewangelia” mówi tylko o błogosławieństwach i korzyściach, o miłosierdziu, dobroci i ziemskich przyjemnościach. Wydaje się zatem, że „Ewangelia Boża”, o której jest mowa w wersecie 17 różni się od obecnej „ewangelii” Kościoła.

 

Kiedy została wybudowana świątynia Salomona, Pan Bóg ustanowił ważną duchową zasadę:

 

„Świątynię zaś budowano z kamieni gotowych, przyciosanych już w kamieniołomach, tak iż w czasie budowy w świątyni nie było słychać w niej młotów czy siekier, w ogóle żadnego narzędzia żelaznego.(1 Królewska 6:7)

 

Jak mówi 1 Piotra 2:5, my jesteśmy „żywymi kamieniami”. Zauważ jednak, iż nie będziemy obrabiani kiedy już zostaniemy umieszczeni w naszym docelowym miejscu wewnątrz Świątyni Bożej. Wszelkie kucie i dłutowanie dokonuje się tutaj przez oczyszczające sądy Boże. Nie oczekuj, przyjacielu, że będziesz miał wygładzane szorstkie krawędzie, kiedy dostaniesz się do Nieba. Jeśli nie poddasz się tej obróbce tutaj, zostaniesz z nimi na wieczność, a jeśli okaże się, że nie pasujesz jako kamień do wnętrza Świątyni, zostaniesz odrzucony na stertę kamieni poza Świątynią, jako wieczny znak dla tych wszystkich, którzy postanowili uwierzyć „beztroskiej ewangelii” zamiast wytrwać i dać się kształtować Bogu w Jego nieustannych sądach każdego dnia naszego życia.

 

„Beztroski” gwałt

Cytowany powyżej Amos 6:3 kończy się bardzo „specyficznym” zwrotem:

 

[W mniemaniu swoim] oddalacie dzień niedoli, a [rzeczywiście] przybliżacie panowanie (w ang. siedzibę) gwałtu.” (Amos 6:3 BT)

 

Do czego odnosi się ta przybliżająca się „siedziba gwałtu”? I znowu, żeby znaleźć odpowiedź musimy zajrzeć do oryginalnego tekstu hebrajskiego. Słowo „siedziba” zostało przetłumaczone z hebrajskiego słowa szewet שֶׁבֶת, które dosłownie znaczy „dom” lub „mieszkanie”, a słowo „gwałt (przemoc)” zostało przetłumaczone ze słowa chamas סמָחָ, które pochodzi od prawie identycznie brzmiącego czasownika chamas oznaczającego „wyrządzać przemoc, źle traktować”. To hebrajskie słowo pojawia się w następującym fragmencie, kiedy wypowiada się Mądrość:

 

„Otóż teraz słuchajcie mnie, synowie: Błogosławieni ci, którzy się trzymają moich dróg! (33) Słuchajcie przestrogi, abyście byli mądrzy, a nie odrzucajcie jej! (34) Błogosławiony człowiek, który mnie słucha, czuwając dzień w dzień u moich drzwi, strzegąc progów moich bram! (35) Bo kto mnie znalazł, znalazł życie i zyskał łaskę u Pana. Lecz kto mnie pomija, zadaje gwałt własnej duszy: Wszyscy, którzy mnie nienawidzą, miłują śmierć.” (Przypowieści 8:32-35)

 

Czasownik chamas חֹמֵס w wersecie 35 został przetłumaczony jako „zadawać gwałt”; inaczej mówiąc, to zdanie z wersetu 35 powinno brzmieć: „Lecz kto przeciwko Mnie grzeszy, zadaje gwałt swojej własnej duszy”. Zauważ, że werset 34 mówi o „codziennym strzeżeniu bram Mądrości” i „wyczekiwaniu u drzwi Mądrości (w ang.)”. Jak widzieliśmy w poprzednim artykule, bramy i drzwi odnoszą się w Piśmie do sądów. Codzienna obserwacja bram Mądrości i wyczekiwanie u drzwi Mądrości, wskazuje zatem na osobę, która stale wystawia się na Boże sądy. Powodem, dla którego Mądrość wypowiada te słowa jest fakt, że (jak widzieliśmy wcześniej) mądrość jest dana przez Boga do wydawania sądów.

 

Przypowieści 8:32-35 mówią zatem, że osoba, która wybiera „łatwą” drogę unikania Bożych sądów w swoim życiu, zadaje gwałt swojej własnej duszy; zgodnie z wersetem 35 „lekkoduch” nienawidzi Mądrości, ponieważ Mądrość wyzwala sądy. Ten fragment razem z Amosa 6:3 wydaje się ilustrować silne duchowe powiązanie pomiędzy przemocą i nienawiścią wobec Słowa sądu. Znam przynajmniej jedno miasto w Ameryce Łacińskiej, które jest pełne „chrześcijańskich” kościołów, „chrześcijańskich” radiostacji i ma 2 lokalne kanały „chrześcijańskiej” TV. To miasto jednakże, doświadcza w chwili obecnej straszliwej fali przestępczości i przemocy. Dlaczego? Ponieważ pastorzy w tym mieście nienawidzą słowa „sąd” i nienawidzą każdego, kto wygłasza Boże sądy pod Namaszczeniem Ducha. Rozwodnili Ewangelię (niech będą przeklęci ci pastorzy — Galatów 1:9) i uśpili przeciętnych wierzących myśleniem, że bycie „chrześcijaninem” oznacza chodzenie do kościoła, gdzie się miło spędza czas i gdzie „wszechmogący pastor” ochroni ich od cierpienia i trudności, jeśli tylko nauczą się „trwać w systemie”. Ci przeklęci pastorzy uczestniczą w „marszach dla pokoju” i dniach modlitwy o zatrzymanie przemocy w tym mieście, ale Bóg ich nie wysłuchuje. Ponad dwa lata temu miałem modlić się o to miasto i pościć, ale Pan wyszeptał do mojego serca „Jeremiasz 14:11”, a kiedy zobaczyłem co ten werset mówi, znalazłem to:

 

„Potem rzekł Pan do mnie: Nie módl się o powodzenie dla tego ludu. (12) Gdy będą pościć, nie wysłucham ich błagania, a gdy będą składać całopalenia i ofiary z pokarmów, nie będę miał w nich upodobania, lecz mieczem, głodem i zarazą wygubię ich.(Jeremiasz 14:11-12)

 

Zajęło mi 442 dni (około 14 i pół miesiąca), żeby zrozumieć, iż Bóg ostrzegał, że odrzuci to miasto (i kraj, w którym jest to miasto), jeśli ludzie nie będą pokutować (i nie pokutowali). Oprócz wielkiego wybuchu przestępczości i przemocy, są regiony w tym małym kraju, które są obecnie niszczone przez ciężką suszę i głód, a choroby zakaźne, jak np. denga, wybuchają czasami w różnych obszarach (dosłownie spełniają wszystkie 3 wyroki wymienione w wersecie 12). Pasterze tego kraju chwalą się, że jest on w „35% zewangelizowany”. Ale co z tego, że 35% lub nawet 100% populacji jest „zewangelizowana”, jeśli ludzie są skłonni wierzyć tylko w to, co jest przyjemne dla ich naturalnych uszu? Boże Sądy nadal będą wylewane na ten mały arogancki naród, który uważa się za „drogowskaz duchowego światła” dla reszty Ameryki Łacińskiej. Zostali odrzuceni przez Boga wraz z resztą Ameryki Łacińskiej (jako region), i za 10 lat mogą być tylko duchowym bagnem.

 

Podobnie jak to wspomniane powyżej aroganckie małe miasto, istnieje wiele miast na całym świecie, które zostały zniszczone przez przestępczość i przemoc z powodu nienawiści do Słowa sądu. Waszyngton DC był na przykład kiedyś znany jako „stolica przestępczości świata” z powodu skrajnej przemocy. Najmniej znany jednakże jest fakt, że fala przestępczości w Waszyngtonie była spowodowana przez to, że to miasto od wielu lat jest siedzibą rządu, którego społeczna polityka wydaje się tolerować nieprawość w imię „poprawności politycznej”. Na przykład, zamiast rozprawić się z rozwiązłością seksualną, która doprowadza do tak wielkiej liczby samotnych matek w gettach Ameryki, Waszyngton wybrał drogę „współczucia” przez rozdawanie bonów towarowych. Chrześcijańscy pastorzy w mniejszościowych społecznościach głoszą o odpowiedzialności rządu za zapewnienie im środków, zamiast konfrontacji i duchowego wykorzenienia nieprawości, która dzieje się na co dzień w ich sąsiedztwie, bo to oznaczałoby wypowiedzenie niepopularnego słowa sądu, które mogłoby „poniżyć ich rasową i etniczną dumę”. Zamiast w duchu toczyć bitwę z grzechem, ci pastorzy – ci hojni wrogowie Boga – próbują ludzkimi środkami ustanowić w ich społecznościach dobrobyt. Wręczenie czeku potrzebującym kobietom nie jest złe samo w sobie, ale ci „współczujący” chrześcijańscy pasterze powinni zrozumieć, że Boże miłosierdzie jest zawsze dołączone do Jego sprawiedliwości; powinni zaprzestać swojego bełkotu politycznego i rozpocząć od czasu do czasu głoszenie z Biblii:

 

„Ale wdowa, która jest nią rzeczywiście i jest całkowicie osamotniona, pokłada nadzieję swą w Bogu i trwa w prośbach i modlitwach w nocy i we dnie; (6) ta zaś, która prowadzi rozwiązłe życie, już za życia umarła. (7) Przykaż im, żeby były nienaganne. (8) A jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego. (9) Na listę wdów może być wciągnięta niewiasta licząca lat co najmniej sześćdziesiąt i raz tylko zamężna, (10) mająca dobre imię z powodu szlachetnych uczynków: że dzieci wychowała, że gościny udzielała, że świętym nogi umywała, że prześladowanych wspomagała, że wszelkie dobre uczynki gorliwie pełniła. (11) Młodszych zaś wdów na listę nie wciągaj, bo gdy namiętności odwiodą je od Chrystusa, chcą wyjść za mąż, (12) ściągając na się potępienie, ponieważ pierwszej wierności nie dochowały; (13) oprócz tego zaś uczą się próżniactwa, chodząc od domu do domu, i nie tylko nic nie robią, lecz są także gadatliwe i wścibskie i mówią, czego nie trzeba. (14) Chcę tedy, żeby młodsze wychodziły za mąż, rodziły dzieci, zarządzały domem i nie dawały przeciwnikowi powodu do obmowy; (15) albowiem niektóre już się odwróciły i za szatanem poszły. (16) Jeśli kto z wiernych ma w swej rodzinie wdowy, niech je wspomaga, aby zbór nie był obciążony i mógł wspierać te, które rzeczywiście są wdowami.” (1 Tymoteusz 5:5-16)

 

Poprzez swoje aprobujące nieprawość zachowanie, chrześcijańscy pasterze w mniejszościowych społecznościach pozwalają szatanowi wykraść u tak wielu ludzi wspaniałe prorocze i apostolskie powołanie. Wierzę, że doczekam dnia, kiedy w Ameryce zostanie wzbudzona potężna armia czarnoskórych proroków, która wstrząśnie duchowymi fundamentami USA i świata, współcześni Williamowie Seymourowie, którzy zamanifestują Bożą moc pod potężnym proroczym i apostolskim namaszczeniem, ale te dni nie nadejdą tak długo, jak pastorzy będą używać poselstwa Ewangelii jako pretekstu do tolerowania nieprawości, zamiast użyć go jako narzędzia wojny, aby zniszczyć grzech i nieprawość. Martin Luther King Jr zobaczył Ziemię Obiecaną zanim umarł, a ruch, który rozpoczął w duchu był kontynuowany w ciele przez innych ludzi. Jednak Bóg wyleje potężne sądy na szczodrych głupców, którzy zatrzymali Bożą pracę, i wierzę, że czarna Ameryka w końcu dotrze do Ziemi Obiecanej, zanim to wszystko się skończy.

 

Podobnie jak Waszyngton, Nowy Jork także był miastem niszczonym przez przestępczość. I znowu, przemoc została wprowadzona duchowo przez miasto pełne „liberałów”, którzy uważają, że grzech jest „chorobą” (jak przeziębienie), a to nic innego jak uzasadniona odruchowa reakcja u „wyewoluowanych naczelnych” na „nieuczciwe warunki społeczne”, zamiast widzieć grzech jako umyślną decyzję ludzkiej istoty, która powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności za swoje działania. Jednak Bóg robi wspaniałą pracę duchową w Nowym Jorku, i miasto odwraca się od swoich „liberalnych” dróg, przestępczość w Nowym Jorku spadła. Ponieważ nowojorczycy byli skłonni zaakceptować sensowne podejście do walki z przestępczością, Bóg działa, aby odbudować to miasto, a w nadchodzących latach ma On potężne prorocze plany dla Nowego Jorku.

 

Po staremu

W Amosa 6:4 Pan stwierdza, że duchowe „lekkoduchy” leżą na „łożach z kości słoniowej”:

 

Wylegują się na łożach z kości słoniowej i rozciągają się na swoich dywanach, zjadają jagnięta z trzody i cielęta z obory.(Amos 6:4)

 

I znowu, Bóg nie napisał tego fragmentu w Piśmie, żeby zilustrować popularność „łóżek z kości słoniowej” w starożytnym Izraelu! Kiedy przeczytamy to w oryginale hebrajskim, odkryjemy, że za frazą „łoża z kości słoniowej” kryje się potężna prorocza interpretacja. Słowa „kość słoniowa” zostały przetłumaczone z hebrajskiego słowa szen שֵׁן, które może także znaczyć „ząb„. Z kolei słowo szen wywodzi się ze słowa szanan, które dosłownie znaczy „ostrzyć” (zauważ podobieństwo ze słowem szaanan oznaczającym „beztroskę” wspomnianym wcześniej). Co ciekawe, słowo szanan zostało użyte w szczególny sposób w następującym fragmencie:

 

„Niechaj słowa te, które Ja ci dziś nakazuję, będą w twoim sercu. (7) Będziesz je wpajał w twoich synów i będziesz o nich mówił, przebywając w swoim domu, idąc drogą, kładąc się i wstając.(Powt. Prawa 6:6-7)

 

Zwrot „będziesz je wpajał” w wersecie 7 został przetłumaczony z szanan שִׁנַּנְ, pokazując duchowe powiązanie pomiędzy „nauczaniem” i „ostrzeniem” szorstkich brzegów. Jak powiedzieliśmy wcześniej, nauczyciele są obdarzeni „Duchem Doskonałości” i wyznaczeni przez Boga do wypracowania metod, które pomogą innym udoskonalić obszary, w których mogą być oni „chwiejni” lub „niedoskonali”. W Księdze Objawienia Boży Duch Doskonałości konfrontuje kościół w Sardes za akceptowanie duchowej przeciętności:

 

„A do anioła zboru w Sardes napisz: To mówi Ten, który ma siedem duchów Bożych i siedem gwiazd: Znam uczynki twoje: Masz imię, że żyjesz, a jesteś umarły. (2) Bądź czujny i utwierdź, co jeszcze pozostało, a co bliskie jest śmierci; nie stwierdziłem bowiem, że uczynki twoje są doskonałe przed moim Bogiem. (3) Pamiętaj więc, czego się nauczyłeś i co usłyszałeś, i strzeż tego, i upamiętaj się. Jeśli tedy nie będziesz czujny, przyjdę jak złodziej, a nie dowiesz się, o której godzinie cię zaskoczę.(Objawienie 3:1-3)

 

Podobnie jak Sardes, dzisiejszy Kościół ma „imię, że żyje”, ale jest „martwy” duchowo. Wiele zgromadzeń głosi, że ma życie w Chrystusie, ale tak naprawdę jest to duchowa stagnacja bagna, gdzie wierzący są uwięzieni w ludzkich rytuałach i tradycji. Poprzez ustanowienie kościoła i wypełnienie go członkami, wielu pastorów jest „ustawionych na całe życie”; nie mają już nic do zrobienia poza trzymaniem ich dusz na „automatycznym pilocie” i podchodzenia do wieczności. Wychłostają każdego mężczyznę lub kobietę z proroczym namaszczeniem, którzy mówią o jeszcze niezrealizowanej wizji Boga, o jeszcze niespełnionych Bożych powołaniach. Dla nich tacy ludzie nie są niczym więcej niż „wichrzycielami”, którzy destabilizują ich przeciętne status quo. Wolą leżeć na swoich łożach z kości słoniowej według metodologii i tradycji Girgaszyty, i czekać na ten jakże upragniony moment „Pochwycenia”. Jednak Pan Bóg oświadczył, że powoła te „beztroskie kobiety”, aby powstały i spotkały się twarzą w twarz z Jego sądami:

 

„Dlatego przez niego została zesłana ta ręka i został wypisany ten napis. (25) A oto napis, który został wypisany: MENE, MENE, TEKEL, UPARSIN. (26) A taki jest wykład tego słowa: Mene: Bóg policzył dni twojego panowania i doprowadził je do końca. (27) Tekel – jesteś zważony na wadze i znaleziony lekkim. (28) Peres – twoje królestwo będzie podzielone i oddane Medom i Persom.(Daniel 5:24-28)

 

Girgaszyci są wierzącymi skoncentrowanymi na ziemskiej doczesności, i jako tacy są skazani na „podział” czy „dezintegrację”, w ten sam sposób, jak doczesne ludzkie ciało rozpada po śmierci (Rodzaju 3, 17-19). To dlatego, w powyższym fragmencie Bóg powiedział do króla chaldejskiego Belsazara, że jego królestwo będzie „podzielone”. Zamiast w duchu patrzeć w przyszłość, Belsazar postanowił spocząć na laurach ojca Nebukadnesara, przełączając królestwo Chaldejczyków na girgaszyckiego „automatycznego pilota”, z zamiarem udania się na chiwwicką emeryturę i prowadzenia „dobrego życia”. Słowo „Chaldejczyk” oznacza „łamacz grud”, co wskazuje na namaszczenie do rozbijania ziemskich naczyń i metodologii, ale Belsazar wolał pozostać w ziemskich metodach, do złamania których został powołany. Drogi bracie i siostro, jesteś duchowym „Chaldejczykiem”, duchowym łamaczem rzeczy przyziemnych; nie przyłączaj się do wroga, do zniszczenia którego zostałeś namaszczony.

 

Według Daniela 5:27 królestwo Belsazara zostało przekazane Medom i Persom. Dlaczego? Ponieważ Media znaczy „środkowy kraj”, a Persja znaczy „czysty, wspaniały”. To życie jest „środkowym krajem”, w którym mamy być doskonali i oczyszczeni, ponieważ znajdujemy się na drodze do czegoś większego — życia w Bogu przez wieczność — i nie wszyscy wierzący osiągną tę Ziemię Obiecaną, ponieważ znakomita większość woli żyć „po staremu„. Obrośli w ziemskie metody i rytuały, i nie rozumieją, że żadne szorstkie krawędzie kamienia nie będą już poddawane obróbce, kiedy dostaną się do Nieba. To jest to, przyjacielu. Jeśli nie będziesz gotowy w tym życiu, nie będziesz doskonały w Niebie.

 

„Panie DJ, mam prośbę”

Amos 6:5 mówi coś o „lekkoduchach”:

 

Pobrzękują na strunach lutni, jak Dawid wymyślają sobie instrumenty muzyczne; ” (Amos 6:5)

 

Słowo „lutni” zostało przetłumaczone z hebrajskiego słowa nawel נָּבֶל, które wywodzi się od słowa nawel oznaczającego „być pozbawionym sensu lub głupim”. Spotkaliśmy się już z tym słowem kiedy studiowaliśmy Izajasza 32:5-6. Nauczyliśmy się tam, że odnosi się ono do schlebiających pastorów, którzy działają jak duchowi „klauni„, dając ludziom to, czego sobie życzą, żeby tylko mogli „dobrze spędzać czas”. Lekkoduszni pastorzy są jak klauni, ponieważ jest to w końcu najłatwiejszy sposób na życie. Jeśli głosisz nieskażoną Bożą prawdę, ludzie „odejdą”, a twoje „małe królestwo” (t.j.- kongregacja) się rozpadnie:

 

Wielu tedy spośród uczniów jego, usłyszawszy to, mówiło: Twarda to mowa, któż jej słuchać może? (61) A Jezus, świadom, że z tego powodu szemrzą uczniowie jego, rzekł im: To was gorszy? (62) Cóż dopiero, gdy ujrzycie Syna Człowieczego, wstępującego tam, gdzie był pierwej? (63) Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga. Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem, (64) lecz są pośród was tacy, którzy nie wierzą. Jezus bowiem od początku wiedział, którzy są niewierzący i kto go wyda. (65) I mówił: Dlatego powiedziałem wam, że nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli mu to nie jest dane od Ojca. (66) Od tej chwili wielu uczniów jego zawróciło i już z nim nie chodziło.” (Jan 6:60-66)

 

Po tym, jak wielu uczniów Go opuściło, Jezus nie powiedział: „Zaczekajcie, proszę, wróćcie. Nie podobało się wam to kazanie? OK. Mogę mówić na inny temat.” Jezus zawsze mówił w Duchu i konfrontował cielesność. Wiedział, że wielu uczniów było z Nim dlatego, że zostali nakarmieni materialnym pokarmem (kiedy rozmnożył 5 chlebów jęczmiennych i 2 ryby), a nie dlatego, że uwierzyli w Ducha Jego słów:

 

„Odpowiedział im Jezus i rzekł: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, szukacie mnie nie dlatego, że widzieliście cuda, ale dlatego, że jedliście chleb i nasyciliście się.” (Jan 6:26)

 

Kiedy zobaczył, że szli za Nim z niewłaściwych pobudek, nie zaczął „pobrzękiwać na strunach lutni”, jak mówi Amos 6:5. Zaczął im śpiewać pieśń, o której wiedział, że im się nie spodoba, ponieważ ich ziemska cielesność musiała być skonfrontowana. Podczas swojej ziemskiej służby Jezus nie był DJ-em grającym ludziom pieśni, które im się podobały. On zawsze grał pieśń, którą podał Mu Jego Sprawiedliwy i Święty Ojciec, bez względu na to, czy podobała się publiczności czy nie.

 

Wieczór „Improwizacji”

Amos 6:5 mówi też, że „lekkoduchy” wymyślają sobie „instrumenty muzyczne, jak Dawid”. Słowo przetłumaczone tu jako „instrumenty” to hebrajskie kelaj כֵלַי, z którym już spotkaliśmy się poprzednio studiując Izajasza 32:7, i jak widzieliśmy wcześniej, słowo to odnosi się do „metod” lub „procedur”. Możemy więc powiedzieć, że Amos 6:5 odnosi się do ziemskich metod czy procedur, które człowiek wynajduje lub „usprawnia”. Imię „Dawid” wspomniane w Amosa 6:5 znaczy „umiłowany”, to oznacza, że beztroscy pastorzy przekonują ludzi do myślenia, że te głupawe metody i systemy religijne, które wymyślili zostały zrodzone dzięki specjalnej „łasce” czy „znajomościom”, które mają z Bogiem, a których zwykły „śmiertelnik” nie posiada. Kiedy zostają skonfrontowani przez jakiegoś członka kongregacji, który mógł dostrzec w Duchu, że te pomysły są ziemskie, a nie duchowe, wówczas beztroscy pastorzy mówią protekcjonalnym tonem:

„Synu, nie rozumiesz moich metod, ponieważ … no cóż … jesteś tylko owcą. Ja jestem PASTOREM; chodziłem do seminarium; jestem ordynowanym sługą Bożym, a to oznacza, że mam lepszy dostęp do Boga niż ty, malutki. Jestem umiłowanym Boga. Bóg ciebie też kocha, ale nie tak bardzo jak mnie. Ja jestem W SŁUŻBIE!!”

 

Ta ludzka improwizacja, która dokonuje się w kościołach w Ciele Chrystusa doprowadziła do duchowej śmierci nabożeństw, które działają na emocje i wypełniają umysł niewiele znaczącymi informacjami, ale nie są w stanie dokonać przemiany ludzkich serc i zachęcić ich do wejścia na kolejny poziom w relacji z Wszechmocnym Bogiem. Jestem zmęczony słuchaniem wielu pastorów, którzy stają na ambonie, czytają 1 czy 2 wersety z Pisma, zamykają Biblię i przechodzą do głoszenia 45-minutowego kazania pełnego przyziemnych myśli i komentarzy, bez otwierania Biblii przez resztę nabożeństwa. Kiedy się słucha tych duchowych klaunów, wydaje się, że Biblia nie zawiera wystarczająco „materiału”, żeby zabawić tłum przez 45 minut, więc zaczynają wymyślać swój własny materiał. Zamiast pójść do swojej komory modlitewnej i płakać przed Bogiem z tego powodu, że Biblia już do nich nie przemawia, wolą wieczorne występy i improwizacje według ciała. To dlatego większość nabożeństw na świecie wygląda jak „wieczór improwizacji”. Proszę, nie zrozum mnie źle. Nie mówię, że spontaniczność jest zła. Pytanie brzmi: „Skąd ta spontaniczność pochodzi?” Czy jest to manifestacja Ducha przepływającego przez życie kaznodziei, czy jest dowodem na to, że bak jest pusty?

 

Pastorze, jeśli twój bak jest pusty, nie wymyślaj nowego materiału. Idź i płacz przed Bogiem, przepasz się worem. Posyp głowę popiołem i płacz przed Bogiem. Proś Boga, żeby objawił ci źródło duchowej blokady w twoim życiu. W moim osobistym przypadku jeśli tylko pomyślę, że mógłbym otworzyć Biblię i żadne Boże Słowo nie wyskoczy z niej dla mnie, to już sprawia, że łzy płyną mi do oczu. Cóż to byłby za okropny dzień!!! Jak pastorzy mogą tak żyć całymi latami? Chciałbym, żeby ci klauni wylewali łzy pokuty. Bóg by ich odbudował, ale z powodu ich arogancji On już zatwardził serca większości z nich, ponieważ jest pewny, że nigdy nie będą pokutować, nawet jeśli szukają tego ze łzami. Podejrzewam, że to są jedynie „łzy klauna”:

 

„…żeby nikt nie był rozpustny lub lekkomyślny jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał pierworodztwo swoje. (17) A wiecie, że potem, gdy chciał otrzymać błogosławieństwo, został odrzucony, nie uzyskał bowiem zmiany swego położenia, chociaż o nią ze łzami zabiegał.” (Hebrajczyków 12:16-17)

 

„Jak napisano: Jakuba umiłowałem, a Ezawem wzgardziłem. (14) Cóż tedy powiemy? Czy Bóg jest niesprawiedliwy? Bynajmniej. (15) Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję. (16) A zatem nie zależy to od woli człowieka, ani od jego zabiegów, lecz od zmiłowania Bożego. (17) Mówi bowiem Pismo do faraona: Na to cię wzbudziłem, aby okazać moc swoją na tobie i aby rozsławiono imię moje po całej ziemi. (18) Zaiste więc, nad kim chce, okazuje zmiłowanie, a kogo chce przywodzi do zatwardziałości.(Rzymian 9:13-18)

 

„Beztroskie” bluźnierstwa

Amos 6:6 mówi o „lekkoduchach”:

 

„Piją wino z czasz ofiarnych i namaszczają się najlepszymi olejkami, lecz nie boleją nad zgubą Józefa.” (Amos 6:6)

 

Słowo „czasz” zostało przetłumaczone z hebrajskiego słowa mizrak מִזְרְקֵ, które pojawia się w Starym Testamencie 32 razy. Zawsze odnosi się do czasz poświęconych do używania na ołtarzy Świątyni. To znaczy, że chodzi tu o „czasze ofiarne”. Zbiega się to z tym, co Pismo mówi odnośnie Belsazara:

 

„Król Belsazar urządził wielką ucztę dla tysiąca swoich dostojników i przed tym tysiącem pił wino. (2) A gdy Belsazar był pod działaniem wina, kazał przynieść złote i srebrne naczynia, które jego ojciec Nebukadnesar zabrał ze świątyni w Jeruzalemie, aby król i jego dostojnicy, jego żony i jego nałożnice mogły z nich pić. (3) I przyniesiono złote i srebrne naczynia, które zabrano ze świątyni, z domu Bożego w Jeruzalemie; a król i jego dostojnicy, jego żony i jego nałożnice pili z nich. (4) Pili wino i wysławiali bogów ze złota, srebra, miedzi, żelaza, drzewa i kamienia.” (Daniel 5:1-4)

 

Widzimy tu, że „lekkoduchy” używają rzeczy poświęconych Bogu do swojej osobistej przyjemności. Jednym słowem jest to „bluźnierstwo”. Lekkoduchy stają się bluźniercami, a ich charakterystyczne dla Chiwwitów pragnienie dogadzania sobie, wynikające z odziedziczonej łaski, prowadzi ich do braku poczucia respektu czy czci dla rzeczy prawdziwie duchowych. Jak dzieliliśmy się wcześniej, Chiwwici są jak rozpieszczeni synowie milionerów, którzy myślą, że świat został stworzony dla ich hedonistycznej przyjemności. Ponieważ wydaje się, że wszystko mają podane na srebrnej tacy, Chiwwici postępują jak zepsute dzieci bogaczy, które nie mają poczucia szacunku dla rzeczy, których nie mogą zobaczyć, a nawet znajdują przyjemność w korzystaniu z tego, czego nie powinny używać, ponieważ uważają, że „im wszystko wolno„.

 

Wiem z mojego doświadczenia, jako wierzącego, że taka arogancka postawa jest bardzo powszechna wśród dzieci pastorów. Widziałem, jak na próbie zespołu muzycznego, synowie pastorów używali instrumentów muzycznych przeznaczonych do uwielbiania Boga i ćwiczyli się w graniu takiej duchowej klasyki, jak „La Bamba”. Nie zrozum mnie źle. Lubię tę piosenkę, ale na wszystko jest miejsce i czas, a ich postawy objawiają brak szacunku i duchową głupotę, które pokazują, że nie mają świadomości duchowego celu ćwiczeń w wielbieniu Boga. Powodem istnienia zespołu uwielbienia nie jest pokazanie czyichś talentów muzycznych, ale chwalenie i uwielbianie Świętego i Wszechmocnego Boga. Ale widziałem nie tylko to, że te dzieci pastorów wydawały się nie okazywać Bogu szacunku; widziałem także jak wszyscy inni udawali, że nic się nie stało, ponieważ są to przecież dzieci pastora, a kto ośmieli się powiedzieć cokolwiek przeciwko nim? To by przecież było jawnym brakiem szacunku dla pastora, więc lepiej pozwolić tym małym brzdącom znieważać Wszechmocnego Boga niż okazać jakikolwiek brak szacunku wobec „P. Pastora„!!

 

Kiedy w kościołach na całym świecie zaspokajane jest każde pragnienie tych dogadzających sobie Chiwwitów, wierzący z prawdziwym pragnieniem uwielbiania Boga i manifestowania się Jego Chwały na Ziemi, są wystawieni na duchowy głód. To dlatego Amos 6:6 mówi, że oni nie „boleją nad zgubą Józefa„. Odniesienie do Józefa wskazuje na tych, którzy podobnie jak Józef wydają się swoim braciom mali i nieznaczący, i zostają przez nich odrzuceni, ale oni mają obietnicę i potencjał w Chrystusie, który można zobaczyć jedynie oczami Ducha. Bóg uśmiecha się do duchowych Józefów i nadejdzie czas, kiedy Kościół jako całość ujrzy potencjał w tych, których lekceważył, i będzie musiał przyznać: „Ty jesteś umiłowanym Boga; ty jesteś Dawidem”:

 

„A do anioła zboru w Filadelfii napisz: To mówi Święty, prawdziwy, Ten, który ma klucz Dawida, Ten, który otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, który zamyka, a nikt nie otworzy. (8) Znam uczynki twoje; oto sprawiłem, że przed tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć; bo choć niewielką masz moc, jednak zachowałeś moje Słowo i nie zaparłeś się mojego imienia. (9) Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem.” (Objawienie 3:7-9)

 

Makro-kłopoty i mikro-kłopoty

Teraz kiedy zobaczyliśmy co Pan mówi o „beztroskich” wierzących w Amosa 6, wróćmy do naszego zasadniczego fragmentu z Izajasza 32:

 

Wy, beztroskie kobiety, powstańcie, słuchajcie mojego głosu, wy, córki, pewne siebie, nadstawcie uszu na moje słowo! (10) Nie dłużej niż za rok będziecie drżeć, wy pewne siebie! Gdyż winobranie się skończyło, a owocobrania już nie będzie.” (Izajasz 32:9-10 BW)

Przez wiele dni i lat trwożyć się będziecie, wy bezpieczne! albowiem ustanie zbieranie wina, a sprzątania urodzajów nie będzie. (Izajasz 32:10 BG)

 

W wersecie 9 Pan wzywa beztroskie kobiety, żeby powstały w obliczu muzyki, Bożej muzyki. Jak widzieliśmy wcześniej, kościelne lekkoduchy tworzą swoją własną muzykę, ale w dniach ostatecznych Bóg wyzwoli sądy przeciwko nim, które zmuszą ich do dostosowania się do „FM Duch Święty„. Stacje „AM Ludzkie metody” i „FM Ziemskie błogosławieństwa” zejdą z anteny.

 

W wersecie 10 Pan mówi, że lekkoduchy będą w kłopotach przez „wiele dni i lat”. Dlaczego Pan użył takiego zwrotu? Dlaczego nie powiedział po prostu „wiele lat”, na przykład? Dlaczego wspomniał „dni” i „lata” bez wzmianki o „miesiącach”? Kiedy zadałem Panu to pytanie, objawił w moim sercu dwie rzeczy. Jedną z nich jest fakt, że „dni” i „lata” są okresami bezpośrednio związanymi w kalendarzu z ruchem słońca, podczas gdy „miesiące” są związane z ruchem księżyca. „Słońce” w Piśmie wielokrotnie odnosi się do ducha, podczas gdy „księżyc” do duszy. To znaczy, że kiedy na lekkoduchów zostaną wyzwolone sądy, Kościół przestanie być zarządzany przez poruszenia ludzkiej duszy, a zacznie być zarządzany przez poruszenia Ducha Bożego. To dlatego w Izajasza 32:10 Pan nie wspomina o „miesiącach”.

 

Drugą rzeczą, którą Pan powiedział do mojego serca odnośnie zwrotu „dni i lata” było to, że „dni” wskazują na kłopoty w „mikro-skali”, podczas gdy „lata” wskazują na kłopoty w „skali makro”. Nasz Bóg jest Bogiem, który widzi rzeczy zarówno w skali mikro jak i makroskali, jak ilustruje to następujący fragment:

 

„Niech to jedno, umiłowani, nie uchodzi uwagi waszej, że u Pana jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień.(2 Piotr 3:8)

 

To znaczy, że Bóg może umieścić dzień pod mikroskopem i zobaczyć go w takim powiększeniu, jakby miał on 1000lat, a może też stanąć ponad 1000 lat i zobaczyć je w takim pomniejszeniu, jakby były jednym dniem. Bóg może się posłużyć mikro-szczegółami równie dobrze jak całą panoramą. Kiedy zainspirował proroka Izajasza do napisania: „wiele dni i lat trwożyć się będziecie”, Bóg mówił, że ten beztroski duch zostanie zaatakowany na poziomie mikro i makro. Generalne trendy beztroskiego ducha zostaną zaatakowane w całym Ciele Chrystusa, a mikro-trendy tego ducha na poziomie każdego poszczególnego wierzącego. Ten trend lekkoducha będzie atakowany na przestrzeni wielu lat, i będzie też atakowany na poszczególnych codziennych nabożeństwach w całym Kościele. Dni duszewnego matriarchatu w Kościele są policzone i wiele oczu ujrzy manifestację Jego Chwały w dniach ostatecznych.

 

Drżyj, bluźnierco! Nadchodzi Dariusz!

W Izajasza 32:11 Pan stwierdza:

 

Drżyjcie, wy beztroskie, przeraźcie się, wy zadufane! Ściągnijcie szaty i obnażcie się, a przepaszcie biodra.” (Izajasz 32:11)

 

Jak powiedzieliśmy wcześniej, lekkoduchy są podatni na popełnianie bluźnierstw, które pokazują ich brak szacunku wobec Bożych rzeczy. Bóg sprawi więc, że zadrżą ze strachu. Dni ich beztroskiej, pełnej zabawy „ewangelii” dobiegają końca:

 

30Tej samej nocy został zabity Belsazar, król chaldejski. (1) A Dariusz Medyjczyk objął królestwo, mając sześćdziesiąt dwa lata.(Daniel 5:30-6:1)

 

Dariusz znaczy „pan” i wskazuje na Pana Boga przejmującego Kościół. Ten fakt, że werset 31 określa Dariusza jako „Medyjczyka„, także ma prorocze znaczenie. Jak powiedzieliśmy wcześniej, słowo „Media” znaczy dosłownie „środkowy kraj”, i wskazuje na nasz doczesny pobyt na Ziemi. Zatem werset 31 stwierdza, że Pan Bóg przejmie Kościół, kiedy się zamanifestuje przez swoją proroczą resztkę tu na Ziemi. Ty i ja, mój przyjacielu, jesteśmy „Medią”, tym „środkowym krajem”, przez który Bóg chce się zamanifestować. Alleluja!!!

 

Fakt, że Dariusz miał 62 lata kiedy obalił Belsazara także ma prorocze znaczenie. Liczba 62 równa się 31 pomnożone przez 2, a liczba „31„, kiedy jest użyta w pozytywnym sensie, jest związana w Piśmie z „proroczym wstawiennictwem„, jak rozdziały 31 Izajasza, Ezechiela, Księgi Psalmów i Jeremiasza, które to ilustrują, kiedy przestudiujemy je szczegółowo. Ten fakt, że 62 równa się 31 razy 2 wskazuje na podwójną porcję odziedziczonego namaszczenia (2 Królewska 2:9, Powt. Prawa 21:17), na namaszczenie Elizeusza z autorytetem apostoła, proroka i ewangelisty w Duchu Świętym.

 

Liczba 62 wskazuje także na rozdział 62 Izajasza, gdzie Pan prorokuje o pełnym Chwały i Bożej obecności Kościele dni ostatecznych (w1-5), który się zamanifestuje przez strażników (t.j.- proroczych wstawienników), którzy nie spoczną dopóki nie ujrzą Bożej chwały objawionej w Jego Kościele (w6-7); to będzie Kościół, w którym święte wino nie będzie wypijane przez prześmiewczych i bluźnierczych Chiwwitów, ale przez synów i córki Boga, którzy rozumieją świętość Boga i starają się trwać w Jego sądach (w8-10). To będzie Kościół znany ze świętej obecności Boga, i Kościół, który będzie widoczny dla niewierzących (na zewnątrz i wewnątrz Kościoła) jako „odkupiony Pana”, ten, którego Pan umiłował, i którego nie porzuci, tak jak nie opuścił Józefa (w11-12).

 

Zdejmijcie swoje pałacowe szaty!

W Izajasza 32:11 Pan nakazuje także proroczo lekkoduchom „obnażyć się” i „przepasać worem swoje biodra”:

 

Drżyjcie, wy beztroskie, przeraźcie się, wy zadufane! Ściągnijcie szaty i obnażcie się, a przepaszcie biodra.(Izajasz 32:11)

 

To wskazuje na ściągnięcie „królewskich” szat pałacowych, które tak lubią nosić Chiwwici:

 

A gdy ci odchodzili, zaczął Jezus mówić do tłumów o Janie: Co wyszliście oglądać na pustyni? Czy trzcinę chwiejącą się od wiatru? (8) Ale co wyszliście oglądać? Czy człowieka w miękkie szaty odzianego? Oto ci, którzy miękkie szaty noszą, w domach królewskich mieszkają. (9) Więc po co wyszliście? Ujrzeć proroka? Owszem, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. (10) To jest ten, o którym napisano: Oto Ja posyłam posłańca mego przed tobą, który przygotuje drogę twoją przed tobą.(Mateusz 11:7-10)

 

Jak dzieliliśmy się wcześniej, beztroscy Chiwwici wprowadzili coś, co nazwaliśmy „duszewnym trendem zniewieściałej przyjemności„, który wskazuje na obsesyjne związanie wierzących „duszewnymi” wygodami i przyjemnościami. Bóg zedrze z tych lekkoduchów źródło ich zniewieściałej dumy. Bóg pozbawi ich materialnego i emocjonalnego sukcesu i pokaże im, że są odrzuceni przez Boga:

 

Przysiągł Wszechmogący Pan na swoje życie – mówi Pan, Bóg Zastępów: Brzydzę się pychą Jakuba, nienawidzę jego pałaców, wydam na łup miasto i wszystko, co w nim jest.” (Amos 6:8)

 

Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! (16) A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich. (17) Ponieważ mówisz: Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły,” (Objawienie 3:15-17)

 

Ten fakt, że beztroscy Chiwwici zostaną obnażeni, jest znakiem duchowego upokorzenia. Okaże się, że są tylko kruchymi, bezbronnymi efemerycznymi mężczyznami i kobietami. Ze wszystkich żywych organizmów na Ziemi, tym, który wygląda na najsłabszego i najbardziej niegodnego, kiedy „nagi” jest wystawiony na widok publiczny, jest człowiek. Niedźwiedź ma na przykład przynajmniej swoje futro do okrycia, i z pewnością bez „ubrania” nie wygląda na „słabego” czy „kruchego”.

 

Jak powiedzieliśmy w naszym poprzednim artykule, hebrajskie słowo przetłumaczone w Izajasza 32:11 jako „biodra” jest używane w Piśmie wyłącznie do mężczyzn, nie do kobiet, co stoi w sprzeczności do naturalnego umysłu. Uznając, że „kobieta” w Piśmie odnosi się do duszy, a „mężczyzna” do Ducha, możemy wywnioskować, że Pan wskazuje, iż Kościół jest pełen duszewnych dzieci, a nie dzieci Ducha, t.j.- pełen wierzących narodzonych dzięki ludzkim wysiłkom, metodom i woli, a nie w Duchu:

 

Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, (13) którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.” (Jan 1:12-13)

 

Bóg powstrzyma tę „reprodukcję dusz” i sprawi, że Kościół zacznie reprodukować naturę Jego Ducha w wierzących w całym Ciele Chrystusa:

 

Łaska i pokój niech się wam rozmnożą przez poznanie Boga i Pana naszego, Jezusa Chrystusa. (3) Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę, (4) przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość.” (2 Piotr 1:2-4)

 

Lamentuj, beztroska kobieto!

W Izajasza 32:12 Pan stwierdza:

 

Uderzcie się w piersi, narzekając nad rozkosznymi polami, nad urodzajnymi winnicami.” (Izajasz 32:12)

 

Wyrażenie „uderzcie się w piersi” wydaje się być przetłumaczone z hebrajskiego wyrażenia, które znaczy: „Będą bić się w piersi na znak rozpaczy”. Duchowe znaczenie kobiecych piersi tutaj można zrozumieć z reszty tego wiersza.

 

Odniesienie do „pól” mówi o duchu Girgaszyty, ponieważ słowo „pola” wskazuje na „ziemię”, a duchy Girgaszytów są duchami ziemskimi. To odniesienie do pól jako „rozkosznych” wskazuje na to, jak Girgaszyta pracuje i trudzi się, aby w końcu mógł przejść na przyjemną chiwwicką emeryturę.

 

Odniesienie do „winnic” mówi o duchach Kananejczyków, ponieważ wskazują one oczywiście na „wino”, a „wino”, kiedy jest używane w negatywnym sensie, wskazuje w Piśmie na przepływ cielesnych pasji, a duchy Kananejczyków są duchami cielesnych pasji i ekscesów.

 

Jak studiowaliśmy w dwu poprzednich artykułach, duchy Kananejczyków są bardzo silne u pastorów, którzy odchodzą od doskonałej Bożej woli, a duchy Girgaszytów są bardzo silne u nauczycieli, którzy odeszli od doskonałej Bożej woli. Jak studiowaliśmy wcześniej, te służby, pastoralna i nauczycielska, są służbami funkcjonującymi jako „żeńskie„, ponieważ są „opiekuńcze” w swojej naturze, w przeciwieństwie do służby apostolskiej, proroczej i ewangelizacyjnej, które funkcjonują jako „męskie”, ponieważ są służbami wychodzącymi na zewnątrz. Izajasz 32:12 pokazuje więc, że Bóg sprawi, iż dwie „żeńskie” służby w Kościele będą lamentować. Po wiekach dumnej dominacji nad Kościołem, pastoralny matriarchat zostanie obalony, i będzie ogromnie opłakiwał swoją porażkę i zniszczenie.

 

Bicie się w obie piersi w akcie rozpaczy odnosi się do upadku panowania służby pasterskiej i nauczycielskiej. Lewa pierś mówi o służbie pastoralnej, podczas gdy prawa o służbie nauczycielskiej.

 

Poranek Zmartwychwstania

Dni lekkoduchów w Ciele Chrystusa są policzone. Uśpili wierzących myśleniem, że życie w Chrystusie jest tak „beztroskie”, jak chodzenie do kościoła w niedzielny poranek w najlepszych naszych strojach. Jednakże nie chcą oni zaakceptować faktu, że życie w Chrystusie jest tak beztroskie, jak uśmiercenie własnego ja, i pozwolenie Jezusowi Chrystusowi być Panem i Mistrzem nad naszym życiem. Kiedy jesteśmy martwi dla siebie, zmartwychwstały Chrystus zacznie się przez nas manifestować.

 

Ludzie beztroscy myślą, że wiara chrześcijańska jest tak beztroska i łatwa, jak chodzenie do kościoła w niedzielny poranek. Prawdziwi wierzący wiedzą, że to jest tak beztroskie i łatwe, jak zamanifestowanie się Człowieka, który został wskrzeszony w niedzielny poranek.

 

Źródło http://shamah-elim.info/_prnf/easy_prnf.htm

Jedna odpowiedź to “Beztroski jak niedzielny poranek”

Trackbacks/Pingbacks

  1. Noe Leon – Beztroski jak niedzielny poranek | niezatrzymywalna - 19 sierpnia 2014

    […] Beztroski jak niedzielny poranek […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: