Broń Psychotroniczna a Demony

29 List

Pamiętnik – Odc. 22. Zakończenie

18 Paźdź

Dzisiaj mija dokładnie 5 lat od śmierci Mamy. Odeszła po długiej i ciężkiej chorobie. Przez ostatni miesiąc swojego życia była praktycznie w agonii – była bez kontaktu, pojawiły się rozległe odleżyny.

A jednocześnie do końca była we mnie wiara i nadzieja, że uzdrowienie się dokona. Były takie sytuacje, że chyba przez ostatnie dwa tygodnie słyszałam w moim duchu pieśń wykonywaną przez chóry aniołów, w której było tylko jedno zdanie: „Niech się dokona Twój cud”. To była piękna pieśń i raczej jej nie zapomnę; często śpiewałam ją przy Mamie.

Na kilka dni przed śmiercią Mamy, kiedy było nam bardzo ciężko i w opiece pomagała nam moja druga siostra, usłyszała ona w swoim wnętrzu zdanie, że nadchodzi czas. Kiedy to powiedział, od razu pomyślałam, że Mama umrze, ale siostra stwierdziła, że to miało dotyczyć uzdrowienia. No więc czekałyśmy.

Mama miała spore trudności z oddychaniem i miała podawany tlen z koncentratora. Częstotliwość oddychania była znacznie obniżona. Nie będę opisywać szczegółowo tego, co się działo na zewnątrz, bo bardziej interesowało mnie to, co się dzieje w sferze duchowej. Miałam wrażenie, że podczas tej długiej agonii Mama miała czas na rozmowę z Bogiem, i że to był dla niej bardzo ważny czas.

18 października 2011 roku to był bardzo ładny, ciepły i słoneczny dzień. Mama odeszła około wpół do ósmej rano, podczas porannej toalety i zmiany opatrunków na odleżynach. Po  prostu definitywnie przestała oddychać. Moja siostra pierwsza to zauważyła i zaczęła płakać, a ja wiedziałam, że moja walka już się skończyła. Zawiadomiłyśmy rodzinę i lekarza, który stwierdził zgon.

Pomimo tego, że widziałam, iż Mama nie żyje, nie od razu doszło to do mojego wnętrza. Cały czas wydawało mi się, że zaraz zacznie znów oddychać. Podobnie było z tą siostrą, która wcześniej słyszała to zdanie o nadejściu czasu. Zaglądałyśmy do Mamy sprawdzając, czy nic się nie zmieniło. Dopiero kiedy zobaczyłam plamy opadowe, zdałam sobie sprawę z tego, że naprawdę nie żyje.

Ale przed pogrzebem poprosiłam pracownika zakładu pogrzebowego o otwarcie trumny. Nic się nie zmieniło, więc została pochowana.

Zastanawiałam się dlaczego tak się stało. Jedyne co mi przychodziło, to to, że to była decyzja Mamy. Podczas tych domniemanych przeze mnie, rozmów Mamy z Bogiem w końcówce życia, mogła dostać propozycję uzdrowienia lub odejścia, i wybrała to drugie. Czy tak było, tego nie wiem, to są moje domysły. Ale wiem, że każdy człowiek ma wolną wolę i może podejmować decyzje odnośnie swojego życia. To jest prawo każdego.

Te trzy i pół roku to był bardzo trudny, ale pożyteczny dla mnie czas. Czas testowania mojego serca. Jestem wdzięczna Bogu za te próby. Nie były daremne.

Lou Engle – Czy Żyjemy w Czasie Wielkiego Zbawienia i Duchowego Przebudzenia?

10 Mar

 

Kilka miesięcy temu śniłem całą noc, ale Bóg budził mnie pięciokrotnie świecącym przede mną napisem: Jeremiasz 34:8. Sprawdziłem w Biblii i zobaczyłem, że jest tam mowa o tym, że Izraelici zobowiązali się przymierzem, że ogłoszą wolność dla wszystkich żydowskich niewolników i niewolnic.

Kontekst tego fragmentu dotyczył oblężenia Jerozolimy przez armię babilońską. Prorok Jeremiasz już ogłosił, że sąd jest u drzwi i nie ma żadnej nadziei, Żydzi mieli być uprowadzeni do Babilonu. Ale w ostatniej chwili, kiedy Izraelici podjęli to zobowiązanie o uwolnieniu hebrajskich niewolników, armia babilońska wycofała się z oblężenia. Taka jest moc przebaczenia i taki jest język Roku Jubileuszowego.

W tym roku Jubileuszowym, jeśli ogłosimy wolność dla naszych braci i sióstr, których trzymaliśmy w niewoli z powodu naszego nieprzebaczenia, jeśli pojednamy się z tymi, których zraniliśmy, jeśli zaczniemy się jednoczyć wokół Chrystusa nie walcząc i nie rozmontowując Ciała Chrystusa, ujrzymy wielki odwrót duchowego oblężenia znad naszych miast i narodu. Pojawi się Duch odrodzenia i wolności.

Przed laty, pod koniec życia John Wimber oglądał niezwykłe cuda na Fuller Seminary. Pewnego wieczoru delikatnie wyraził swoje zaniepokojenie o ruch wiary i przez cały następny tydzień nie było cudów. Zapytał o to Pana, a Pan odpowiedział: „Dotknąłeś Moich pomazańców.” Był tak tym załamany, że prosił Pana o przebaczenie i uzdrowienia powróciły. Co za historia. Nie powinniśmy wskazywać palcem na nikogo z uczestników przebudzeń w Ciele Chrystusa. Możemy być prorokami dla siebie nawzajem, możemy się nie zgadzać, ale mamy się miłować.

Podczas Przebudzenia Azusa Street Duch Boży ochrzcił wszystkie rasy i denominacje duchem miłości. 9 kwietnia 2016 roku, 110 lat po Przebudzeniu Azusa Street, znów się zgromadzimy w Memorial Coliseum, żeby zawrzeć przymierze i ogłosić wolność. 9 kwietnia wypada także rocznica poddania się Generała Lee Generałowi Grantowi, co zakończyło Amerykańską Wojnę Secesyjną i doprowadziło do zakończania niewolnictwa. Jeśli Kościół zakończy wojnę domową pośród siebie, to wierzę, że Chrystus wyzwoli Jubileusz z Łukasza 4:18: „Duch Pański nade mną, przeto namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę, posłał mnie, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność.” Żyjemy w dniu wielkiego zbawienia i duchowego przebudzenia.

Wzywamy wszystkie rasy i denominacje do zgromadzenia się i zawarcia przymierza odnośnie wypuszczenia na wolność swoich niewolników, błogosławienia Kościoła, Ciała Chrystusa, przebaczenia tym wszystkim, którzy nas skrzywdzili, błogosławmy, nie przeklinajmy. Wierzę, że kiedy to zrobimy, zaraz pojawią znaki i cuda i to może zainicjować trzecie wielkie przebudzenie. Przez ten miesiąc zjednoczmy się, strzeżmy naszych ust, błogosławmy naszych braci, a potem zgromadźmy się na Azusa Now, ośmielając się wierzyć, że linie podziału mogą zostać zmyte Krwią Baranka.

Lou Engle
Co-Founder of TheCall, Inc.
Founder, Bound 4 Life
Email: response@thecall.com
Website: http://www.AzusaNow2016.com

Lou Engle jest przebudzeniowcem, wizjonerem i współzałożycielem TheCall, Inc. Przez ponad trzydzieści lat pasją Lou jest wzywanie wierzących do radykalnej konsekracji przez modlitwę, post i uczynki sprawiedliwości. Lou angażuje się w zakładanie kościołów, ustanawianie ruchów modlitewnych i strategicznych domów modlitwy. Jest założycielem służby na rzecz życia, Bound 4 Life, i zainspirował inne ruchy sprawiedliwości.

Lou mieszka w Pasadenie w Kalifornii, gdzie wchodzi w skład zespołu przywódczego the Pasadena International House of Prayer. Ostatnio zainaugurował the Spiritual Air Force Academy z założeniem szkolenia i rozlokowywania po świecie zespołów wstawienniczo-misyjnych.

Lou i jego żona Therese są małżeństwem od 34 lat. Mają siedmioro dzieci.

ElijahList Publications
http://www.elijahlist.com
email: info@elijahlist.net